O firmie
Bustling market with stands offering clothing & home furnishings, plus produce & prepared foods.
Ocena
Opinie
Super miejsce na zakupy nie tylko azjatyckie. Stoisko z produktami z AFRYKI też ma tu swoje miejsce. Oryginalne produkty świeże i paczkowane. Odwiedzam to miejsce regularnie i nigdy nie wracam z pustymi rękami.
Kolejne miejsce z zupą. Wywar przyzwoity-czuć aromaty przypraw ale umiarkowane. Tzn wkładka mięsna w sporej ilości ale mięso pozbawione totalnie smaku -szkoda. Dotycxy to obu zup.Użycie przypraw, dodatków nie ratuje. Ogolnie kompozycja sycaca w przyzwoitej cenie.Bardzo miła obsługa.
Zanim zdecydujesz na urlop w Chinach, posmakuj klimatu na Bakalarskiej.
Uwielbiam, jestem po prostu fanem tego miejsca a dziś nawet był festyn!
Bród, smród i wiadomo co… serio brudno, śmieci się walają. Do sklepów z żywnością niefajnie się wchodzi bo widać jak tam jest wszędzie brudno, jaki bałagan. Tak samo lokale z jedzeniem i piciem. Mnóstwo straganów, gdzie znajdziesz „mydło i powidło”, chińskie badziewie; okropnie śmierdzi chemikaliami i plastikiem. Równie nieprzyjemny, chemiczny zapach unosi się przy lokalach z paznokciami, których jest tam mnóstwo. Chodnikiem snują sie dziwni ludzie. Nie polecam. Ani do jedzenia, ani tym bardziej do kupowania. Paznokci w życiu bym w takim miejscu nie zrobiła. Przejście niektórymi korytarzami / alejkami to jak jakiś narkotyczny sen. Dobre na scenografię do filmu, ale nie żeby tam coś kupić czy zjeść.
Niestety, ale proponuję unikać tego miejsca jeśli jesteś kobietą. Miałysmy z koleżanką bardzo stresującą sytuację. Szłysmy pustą alejką (w okolicach godzin zamknięcia bazaru) i nagle jakiś dwóch mężczyzn daleko za nami zaczęło nawoływać po angielsku 'miss polonia, princess'. Na początku myślałam, że to jest do kogoś z dalszej części alejki daleko za nami gdzie oni byli, ale kiedy te nawoływania nieprzestawały i ''zbliżały'' się w naszym kierunku to już bardzo wkurzona odwróciłam się i na odczepnego machnęłam rękami w stylu ''czego chcesz'', i oni wtedy zmienili ton i bardzo agresywnym głosem zaczęli krzyczeć, że oni się z nami tylko witają a my POWINNYŚMY im odpowiedzieć, powtarzali tak kilka razy...i dalej, że oni chcą nam coś pokazać. Jeśli to byli sprzedawcy to w taki agresywny i nachalny sposób nie reklamuje się niczego! Nie chodzi się za kimś i nie woła się do momentu aż zareagujesz! Popełniłyśmy wtedy błąd, że w ogóle sie odwróciłyśmy w ich stronę i wdałyśmy się w bezsensowną wymiane zdań. Bo czego można się spodziewać po tak prymitywnych nawoływaniach...Szybko się odwróciłyśmy przerażone i na szczęście za zakrętem już w innej części bazaru było więcej ludzi, więc poczułyśmy się trochę bezpiecznej. Wyparowałyśmy stamtąd jak najszybciej. Nigdy tam nie wrócimy! Byłyśmy pierwszy raz tak z ciekawości zobaczyć i pochodzić po bazarze...Pierwszy i ostatni! Jeśli jakaś kobieta chcę tam pójść, to prosze idźcie w dużej grupie. Sprzedawca czy nie, zachowanie bardzo nachalne i agresywne. Wiem, że nie jest to w porządku do innych sprzedawców, ale czułam, że muszę to napisać i przestrzec!
Ciężko dojść do jakiegokolwiek sklepu. Ja z moją mamą zgubiłyśmy się z 5 razy. Nie polecam tam jechać zwłaszcza kiedy pada deszcz, bo zmoczycie sobie buty. Prosto mówiąc, każdy będzie cie tam naciągać, czy ktoś z Wietnamu, czy z Afryki, czy z Ukrainy. Każdy będzie naciągać. Nie polecam też przechodzić obok salonu gdzie robią paznokcie, szybko trzeba omijać, będą cie naciągać. Jeśli chcesz kupić oryginalne perfumy nie kupujcie tam, każde stoisko z perfumami nie jest tam oryginalne. Chciałam tam kupić prade ale zauważyłam że to przecież podróba. W 2023 miałam rozmiar buta 36/37 musiałam cały czas przymieżać buty. I okazało się że but ma rozmiar 39 a na moją mame był za mały chociaż że ma rozmiar buta 39. Jest tam strasznie zimno zwłaszcza w jesień i zimie (jest zimniej niż na dworze)
Regularnie robię tutaj zakupy spożywcze i inne kwiatki ;) Ogólnie da się to kupić chyba wszystko, tylko z parkowaniem bywa różnie.
Dla mnie to trochę taka wietnamska dzielnica Warszawy :)
Najlepsze miejsce na azjatyckie jedzenie i produkty spożywcze w Warszawie, może nawet w Polsce. Poza tym tanie usługi (fryzjerzy, poprawki krawieckie) i produkty akceptowalnej jakości. Nie polecam za to osobom, które boją się ludzi innych narodowości (nazwijcie to jak chcecie).
Typowy bazarek, na którym jest mydło i powidło. Wiele stoisk pozwala na duży wybór ubrań, dodatków i butów. Niskie ceny zachęcają do kupienia.
Trochę Azji w Warszawie, lubię czasami przejść się tymi wąskimi tętniącymi życiem uliczkami, gwarem, feerią barw i zapachów. Najbardziej lubię sklepy z żywnością orientalną, chociaż z przykrością zauważam że ceny mało konkurencyjne.
Wyjdziesz stąd ubrany, najedzony w pełnym makijażu, uczesana i z paznokciami:) jedynie mnie odpycha, że ,,napadają na mnie sprzedawcy,, niczego nie można obejrzeć bez natrętnego zmuszania do zakupu.
Jedno z najlepszych miejsc by choć odrobinę wczuć się w klimat Azji w stolicy. Uwielbiam targowisko Bakalarska za jego autentyczny klimat i niesamowitą różnorodność. To miejsce tętni życiem, pełne jest ludzi z różnych zakątków świata, co sprawia, że każda wizyta jest niepowtarzalna. Spacerując po tym targowisku, można poczuć się jak w sercu azjatyckiego bazaru — intensywne zapachy przypraw, kolorowe stoiska z egzotycznymi owocami i warzywami oraz aromatyczne potrawy sprzedawane wprost na ulicy.
Na Bakalarskiej można znaleźć wszystko: od świeżych produktów, przez egzotyczne przyprawy, po ręcznie robione ubrania, buty i elektronikę. Jest to szczególnie znane miejsce w Warszawie, jeśli szukasz oryginalnych produktów z Wietnamu, Chin, Indii czy Tajlandii. Nie brakuje tam również polskich produktów, w tym lokalnych owoców, warzyw, mięs czy serów.
Klimat tego miejsca jest wyjątkowo swobodny, z nutą chaosu, który jednak idealnie pasuje do charakteru bazaru. Ludzie spacerują, rozmawiają z handlowcami, próbują jedzenia, a gwar rozmów w różnych językach tworzy niepowtarzalną atmosferę. Można tam spotkać zarówno mieszkańców Warszawy, jak i obcokrajowców, co nadaje temu miejscu międzynarodowego charakteru.
Najlepiej odwiedzać targowisko rano, zwłaszcza w weekendy, kiedy jest najwięcej świeżych produktów i życie tętni na pełnych obrotach. Targ otwarty jest zazwyczaj od wczesnych godzin porannych, a wieczorem stoiska zaczynają się zamykać, więc warto wybrać się tam między 7:00 a 11:00, aby złapać najlepsze oferty i uniknąć największych tłumów.
Targowisko Bakalarska to idealne miejsce dla tych, którzy szukają autentycznych produktów i chcą poczuć prawdziwy, wielokulturowy klimat Warszawy.
Można obserwować upadek na żywo… bo niedługo to znów okroją z miejsca.
A tak wolna amerykanka, pija wódę o 5 rano na stoiskach, starsze kwiaciary jeżdżą autami i robią zakupy po całym terenie, blokują ruch i mają wszystkich w poważaniu….
Warto zajrzeć zanim zniknie ten klejnot lat 90tych!
Byłam w dniu dzisiejszym niestety stwierdzam że już nie ma po co tam jeździć ! Buty chińskie w cenie 200 zł już ich pogięło całkiem ! Ciuchy tak samo ceny z kosmosu ! Sorry ale za taką kasę to kupię gdzie indziej z paragonem !
Najczęstsze pytania
Jakie są godziny otwarcia Targowisko Bakalarska?
Poniedziałek: 06:00–17:00; Wtorek: 06:00–17:00; Środa: 06:00–17:00; Czwartek: 06:00–17:00; Piątek: 06:00–17:00; Sobota: 06:00–17:00; Niedziela: 06:00–17:00.
Gdzie znajduje się Targowisko Bakalarska?
Adres: Bakalarska, 11, Włochy, Warszawa.
Jak skontaktować się z Targowisko Bakalarska?
Telefon: +48228460734. Strona: targowiskobakalarska.pl.
Jaka jest ocena Targowisko Bakalarska?
4.1 na 5 na podstawie 11407 opinii użytkowników Google.
Jakie metody płatności akceptuje Targowisko Bakalarska?
Karty kredytowe, Karty debetowe, Płatność NFC.
Czy Targowisko Bakalarska jest dostępny dla osób na wózkach?
Tak: dostępny parking, dostępne wejście, dostępna toaleta.