Zwierzętarnia

4.4 ★★★★☆Weterynaria i zoo

O firmie

Przychodnia weterynaryjna dla zwierząt egzotycznych takich jak: gryzonie, króliki, gady, płazy, ptaki i inne.

Przychodnia specjalizująca się w stomatologii.

Ocena

4.4★★★★☆1475 opinii w Google
5★
1154
4★
106
3★
40
2★
28
1★
147

Opinie

Karolina Szymczak★☆☆☆☆2 tygodnie temu

Nie znają się na królikach, zmanipulowali mnie do uśpienia mojej kochanej króliczki po tym jak miała problemy zdrowotne, teraz wiem że dałoby się nią uratować ale nie dla tych weterynarzy to za dużo pracy...
Nie mam słów na to miejsce i też winie siebie za to że ją do niego zabrałam. Minęły cztery lata a ja ciągle o tym myślę.

Odpowiedź właściciela · tydzień temu

Pani Karolino,
rozumiemy, że strata ukochanego zwierzęcia jest niezwykle bolesna, a wspomnienia o nim mogą wracać nawet po wielu latach. Chcieliśmy jednak sprostować sugestię, że decyzja o eutanazji wynikała z niechęci do podjęcia trudnego leczenia.
Królik trafił do nas z poważnym problemem stomatologicznym i ropniem zlokalizowanym za gałką oczną. Wymagał pilnej pomocy, a jego stan ogólny i wyniki badań laboratoryjnych były bardzo niepokojące. Wcześniej przez tydzień miał otrzymywać płynoterapię i antybiotykoterapię zaleconą przez nas w innej placówce, ze względu na odległość Zwierzętarni od Pani miejsca zamieszkania, jednak nie przyniosło to oczekiwanej poprawy.
Podczas badania stwierdziliśmy dalsze pogorszenie stanu pacjenta, między innymi skrajne wychłodzenie, znaczne osłabienie, trudności z oddychaniem oraz brak oddawania moczu. Wyniki badań i obraz kliniczny wskazywał na bardzo złe rokowanie. W tej sytuacji eutanazja została wskazana ze względu na stan zwierzęcia i ryzyko dalszego cierpienia, nie dlatego, że leczenie byłoby dla nas zbyt dużym wysiłkiem.
Wiemy, że po stracie często pojawiają się pytania i wątpliwości, czy można było zrobić coś więcej. Nie zmienia to faktu, że decyzje medyczne podejmujemy na podstawie stanu pacjent, dostępnych wyników i oceny jego rokowania, kierując się przede wszystkim jego dobrem.
Z poważaniem,
Zespół Przychodni Weterynaryjnej Zwierzętarnia.

Marta Golus★☆☆☆☆3 miesiące temu

Stanowczo odradzam Panią Weterynarz Kaję. W ogóle nie słuchała tego co mówiłyśmy o objawach psa bagatelizując problem tego, że zwierzę kulało na tyle łapy. Skupiła się na tym, że raz miała takiego pacjenta co i uznała, że pewnie taka sama diagnoza. Gdybyśmy wróciły w przypadku braku poprawy po trzech dniach, jak zalecała, pies mógłby dostać paraliżu. Na szczęście postanowiłyśmy pojechać do Oazy na Widzew gdzie Pani Doktor zbadała czucie w łapach, pobrała krew by wykluczyć kleszcze. W Zwierzętarni nawet tego nie zalecono, chociaż wspominałyśmy, że boimy się czy nie miał kleszcza.

Odpowiedź właściciela · 3 miesiące temu

Szanowna Pani,
z przykrością zapoznaliśmy się z Pani opinią. Po dokładnej weryfikacji naszej dokumentacji nie odnaleźliśmy żadnej wizyty zarejestrowanej na podane imię i nazwisko. Z tego względu nie jesteśmy w stanie odnieść się do opisywanej sytuacji.
Chcielibyśmy jednak zaznaczyć, że w naszej przychodni każdy pacjent z objawami kulawizny lub bólu kończyn jest badany zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, otrzymuje zalecenia dotyczące dalszego postępowania, odpowiednie leczenie oraz termin kontroli, jeśli jest ona wskazana.
Badania laboratoryjne wykonujemy zawsze wtedy, gdy istnieją ku temu przesłanki wynikające z wywiadu i badania klinicznego. Sama kulawizna nie jest wskazaniem badania krwi w kierunku babeszjozy. Takie badania zalecamy wyłącznie u pacjentów prezentujących objawy kliniczne uzasadniające podejrzenie tej choroby. Naszą zasadą jest wykonywanie wyłącznie badań, które są medycznie uzasadnione - nie zlecamy dodatkowych procedur diagnostycznych bez wskazań.

Jeśli opinia dotyczy rzeczywiście wizyty w naszej przychodni, prosimy o kontakt, podanie danych pacjenta i daty wizyty. Pozwoli nam to rzetelnie zweryfikować sprawę i odnieść się do przedstawionych zarzutów.

Maryia Apenko★★★★★3 miesiące temu

Najlepsza przychodnia dla zwierzaków w Łodzi, jeśli mówić szczerze. Za swoją cenę robią naprawdę świetną pracę. Mogę na spokojnie oddać swoich szczurów lekarzom i być pewna, że dostaną odpowiednią pomoc.

Odpowiedź właściciela · 3 miesiące temu

Serdecznie dziękujemy za tak miłe słowa i najwyższą ocenę!💚
Bardzo się cieszymy, że obdarza nas Pani zaufaniem i że czuje się Pani spokojna, powierzając nam opiekę nad swoimi szczurkami. To dla całego zespołu największa motywacja do dalszej pracy. Dziękuję również za docenienie jakości naszych usług i relacji ceny do opieki, jaką zapewniamy. Życzymy Pani i wszystkim ogoniastym podopiecznym dużo zdrowia i do zobaczenia na kolejnych wizytach !

Iga Lada LG★☆☆☆☆4 miesiące temu

Po pierwsze - strasznie drogo. Ceny z kosmosu, w porownaniu do innych klinik. Po drugie - sytuacja, ktora mnie spotkala, nie powinna nigdy miec miejsca. Przyszlam z moja swinka morska, ktora dostala silny antybiotyk. Pani Martyna Serafin, ktora jest naprawde bardzo mila i jestem szczerze zrozpaczona, ze musze pisac na nia zla opinie, nie przepisala swince zadnych lekow oslonowych. Antybiotyk bez probiotyku u gryzoni zagraza im zyciu, swinka czula sie fatalnie, miala straszne problemy z jelitami.

Natalia Syta LG★★★★★miesiąc temu

Niestety mimo leczenia naszego chomika nie dało sie uratować. To co doceniam - okazano nam dużo empatii i zrozumienia dla naszej tragedii. Wszystko było jasno tlumaczone, nie naciągano nas na koszty i dostaliśmy tyle czasu ile potrzebowaliśmy na pożegnanie. Z minusów- umówiona godzina jest tylko orientacyjna i niestety może się okazać, że czeka się nawet godzinę.

Odpowiedź właściciela · miesiąc temu

Dziękujemy za tak ciepłą i pełną zrozumienia opinię💚
Bardzo nam przykro, że mimo podjętego leczenia nie udało się uratować Państwa chomika. Wiemy, jak trudne jest pożegnanie ukochanego zwierzęcia, dlatego tym bardziej cieszymy się, że w tym trudnym momencie mogliśmy zapewnić Państwu odpowiednią ilość czasu, spokoju i wsparcia.
Staramy się zawsze dokładnie wyjaśnić sytuację, możliwe rozwiązania oraz koszty leczenia, aby opiekun mógł podejmować świadome decyzje dotyczące swojego pupila.

Jeśli chodzi o czas oczekiwania - rzeczywiście przyjmujemy pacjentów, u których sytuacja wymaga pilnej pomocy lub dodatkowej diagnostyki, dlatego godzina wizyty może czasem ulec przesunięciu. Rozumiemy jednak, że oczekiwanie, szczególnie w trudnej sytuacji, może być uciążliwe i cały czas pracujemy nad tym, aby organizacja wizyt była jak najlepsza.

Dziękujemy za zaufanie i za to, że powierzyli nam Państwo swojego małego przyjaciela💚🖤

Adrian Wojtczak★☆☆☆☆6 miesięcy temu

Dramat Jestem drugi raz w tym miejscu i taka sama sytuacja jak przy pierwszej wizycie czekania 45 minut na umówioną wizytę na godzinę. Proponuje zatrudnić kogoś na recepcję kto ogarnia temat. Wydaje mi się że każda minuta dodatkowa dla płochliwych zwierząt to tylko dodatkowy stres.

Filip Dzieciuch★★★★★2 miesiące temu

Z całego serca mogę polecić.
Lekarze, jak i technicy znają się na wykonywany zawodzie. Mimo braku wcześniejszego umówienia się (wizyta emergency) zostałem szybko i bezproblemowo przyjęty z szynszylą. Zespół wykonał jej pełną diagnostykę I szczegółowo omówił dalsze postępowanie. Widać że ludzie tam pracujący mają wielką empatię do zwierząt.

Odpowiedź właściciela · 2 miesiące temu

Bardzo dziękujemy za tak piękną opinię!💚
Cieszymy się, że mogliśmy szybko pomóc w sytuacji awaryjnej i zapewnić szynszyli odpowiednią diagnostykę i opiekę. Takie słowa o naszym zespole są dla nas ogromną motywacją do dalszej pracy.
Dziękujemy za zaufanie i polecenie naszej Przychodni!💚

Minette Green★★★★★3 miesiące temu

Przychodzę tutaj już od jakiegoś czasu z moimi świnkami i za każdym razem są dokładnie badane, a gdy była potrzeba bardzo szybko wdrożono odpowiednie leczenie. Polecam, polecam!

Odpowiedź właściciela · 3 miesiące temu

Bardzo dziękujemy za tak miłe słowa i zaufanie, którym obdarza nas Pani od dłuższego czasu💚
Cieszymy się, że nasze podejście do diagnostyki i leczenia świnek morskich spełnia Pani oczekiwania, a wdrażane przez nas leczenie przynosi efekty. Każdy pacjent jest dla nas wyjątkowy, dlatego zawsze staramy się poświęcić mu tyle uwagi, ile potrzebuje. Dziękujemy za polecenie naszej przychodni i życzymy Pani oraz świnkom dużo zdrowia💚

Agnieszka Zabrocka★☆☆☆☆4 miesiące temu

Nie polecam. Nasz 8 miesięczny chomiczek zmarł.Przyszłam do przychodni z lekkimi problemami oddechowymi u chomika, oraz wydzielina z dróg rodnych. Pani doktor Hawryńska, bardzo nieprzyjemna , powiedziała, że musimy wykonać zabieg sterylizacji inaczej chomik umrze, mimo że była w początkowym stadium choroby i żwawo starała się wyjść z kontenerka. Pani doktor nawet nie zmierzyła jej temperatury. Wykonaliśmy zabieg za 500zl + 250zł badanie i leki. O 19:30 Odebrałam chomika po zabiegu usunięcia macicy i jajników, wciąż z problemami z oddychaniem i ogólną apatią. Pani doktor dała nam antybiotyk i przeciwbólowe do domu, mówiąc że wszystko dobrze, operacja się udała i zaprasza za tydzień na kontrolę . Po 3 dniach chomik coraz gorzej oddycha, więc wracamy do przychodni okazuje się, że chomik jest w agonalnym stanie, dusi się i ma obrzęk płuc , po podaniu kolejnych leków przez innego już lekarza i pobycie w inkubatorze chomiczka umarła. Dlaczego nikt jej nie ustabilizował oddechowo przed zabiegiem, tylko obniżył saturację przez uśpienie co pogorszyło jej stan. Nikt nie zajął się jej nierównym oddechem, bo to by tyle nie kosztowało .Liczyły się tylko pieniądze za usunięcie macicy. Jeśli chcecie by Wasz pupil żył, znajdźcie inną przychodnie.

Ola Rybicka LG★★★★★3 miesiące temu

Bardzo empatyczni i profesjonalni lekarze. Nasz chomiczek dostał szybką pomoc, wszystko zostało nam dobrze wytłumaczone, nikt nas nie pospieszał w trudnych decyzjach, a oddając chomiczka na operacje wiedzieliśmy, że zostawiamy ją w dobrych rękach. Trafiliśmy na wizytę do dr. Kai. Bardzo dziękuję i polecam.

Odpowiedź właściciela · 3 miesiące temu

Pani Olu, bardzo dziękujemy za tak ciepłe słowa i zaufanie, jakim obdarzyli nas Państwo w tak trudnym momencie. Cieszymy się, że mogliśmy otoczyć Państwa chomiczka troskliwą opieką, a wszystkie decyzje zostały spokojnie wyjaśnione. Przekażemy Pani miłe słowa dr Kai oraz całemu zespołowi - będą dla nas ogromną motywacją.
Życzymy chomiczkowi szybkiego powrotu do zdrowia i dziękujemy za polecenie naszej przychodni.

Malwina Solarz★★★★★rok temu

Na wstępnie chciałam serdecznie podziękować dr. Bobińskiej za fachową opiekę. Pani doktor podjęła się operacji mojej 9-letniej (!) króliczki. Nie była to łatwa operacja, wycinany był ropień z żuchwy. Mimo że rokowania nie były za dobre ze względu na wiek i niedowagę odebrałam królika, który nawet nie zorientował się że przeszedł trudną operację. Ogromne podziękowania dla pań, których nazwiska nie pojawiają się na kartach informacyjnych, a które były bardzo wspierające gdy oddawałam Bułkę i gdy przyjeżdżałam po nią z powrotem. Spotkałam się z dużą dawką empatii i wsparcia którego potrzebowałam. Ceny nie są małe, ale już na wstępie zostałam poinformowana o szacunkowych kosztach, na które się zgodziłam i które w rzeczywistości nie odbiegały od ustaleń. Dzisiaj jesteśmy trzeci dzień po operacji, Bułka coraz lepiej je i jest coraz aktywniejsza. Szybciutko dochodzi do siebie, jest oczywiście obrażona, za wszystkie leki które dostaje, ale każdy dzień jest dla nas lepszy. Oczekiwałam fachowej pomocy i taką właśnie otrzymałam.
Jeszcze raz ogromne DZIĘKUJĘ!

Marlena Bogusławska★☆☆☆☆6 miesięcy temu

Niestety nasza królisia podczas zabiegu kastracji straciła życie w tej klinice. 2 lekarzy ją badało przed zabiegiem i zakwalifikowało do niego. Nie przeżyła. Kiedyś operowała doktor Bobińska i nasza królinka wróciła do domu. Tym razem, gdy Pani doktor zabrakło, stało się zupełnie inaczej.

Grzegorz Krawczyk★☆☆☆☆8 miesięcy temu

tylko jedna gwiazdka , w sumie nawet jej nie powinienem dać bo kanarek zdechł. Ale po kolei, pierwsza wizyta u dr. Bunikowska , pełne zadowolenie z wizyty. diagnoza , opatrunek i kanarek , który przy próbie przenosin z klatki do klatki tak niefortunnie uciekał że się bardzo połamał. Skrzydełko , przedramie polamane , plus rana -pewnie od żerdzi bo nic innego nie wchodzi w rachubę. Pani dr.Bunikowska mimo ostrożnych rokowań opatrzyła go , dała leki i kazała przyjśc za 3 dni na zmianę opatrunku ale juz do innej pani dr.bo jej w tych dniach w tej lecznicy nie ma. Stan kanarka przez te 3 dni widocznie sie poprawia, opatrunek się trzyma , spelnia swoje zadanie.Po 3 dniach idę na zmiane opatrunku już do innej dr. p.Hawryńska i tu zaczyna sie to złe .Opatrunek założony przez tą panią już po czterech godzinac sie zsuwa, przeszkadza kanarkowi w podstawowych ruchach, zaslania kloakę i wszystkie odchody lądują w piórkach przy ciele.Nie pozostaje nic innego jak to rozciąc i dzwonic do Zwierzętarni aby to poprawić. Wizyta kolejnego dnia u tej samej dr.Hawryńskiej bo niestety p. Bunikowskiej nie ma- jest tylko w czwartki i piątki. Kanarek wygląda nieżle, stan dobry co p.dr potwierdza wpisem w jego kartę. Pani dr zakłada nowy opatrunek za który placę ... kit 20 zł ale to nie nasza wina że poprzedni wytrzymał 4 godziny.Pani mówi że mu posmarowała rane - którą wczoraj opatrywała . Zaplaciłem chyba za pół tubki tej maści ? . rana milimetr w końcu to kanarek. Ale kit z tym , najgorsze że po powrocie do domu kanarek widocznie czuje sie gorzej niz przed wizytą, Widać że stan jest gorszy ale co począć, zobaczymy rano, bo wróciłęm po 18 .30 to wstawiłęm go do klatki niech odpoczywa , może stres.Rano dając mu leki widzę że opatrunek który założyła mu pani dr. Hawryńska przepasa mu nóżkę tak że on nie może nawet chodzić - opatrunek opasał ciało , skrzydełko i nóżkę razem. Wsadzając go wieczorem do klatki nie zwróciłęm uwagi na to , zaufałem lecznicy , kanarek siedział i nie było widać że jest tak opasany. Rano nic lepiej , widzę że słaby dałem mu leki , ponownie rozciąłęm już drugi opatrunek tak aby mógł się poruszac sam do poidełka i wody z nadzieją że do piątku do wizyty u dr Bunikowskiej dotrzyma , niestety nie dotrzymał. Sumując , pierwsza wizyta u dr Bunikowskiej na 5 gwiazdek ale kolejne wizyty u dr. Hawryńskiej to już porażka. Mamy z żoną wrażenie że p. dr Hawryńska kanarkowi nie pomogła, wręcz przeciwnie , uważamy że lepiej było by dla kanarka aby te wizyty się nie odbyły.

Klaudia Kaczmarek★☆☆☆☆4 miesiące temu

UNIKAĆ. Gekon zmarł. Zostałam oddelegowana od innego weterynarza aby wykonać w Zwierzetarni zabieg u gekona lamparciego. Usunięcie ciałek żółciowych i kastracja. Na wypisie u pierwszego weterynarza zapisana notka o początkowym zapaleniu jajnika i zabieg na już. Dzwonię i słyszę że nie mogą się podjąć zabiegu bez badań u nich, umawiam się i przychodzę. Obsługuje nas p. Kaja- ja się produkuję, podaje objawy, a pani odpowiada pod nosem, niezrozumiałe i unika kontaktu wzrokowego. Mówi że nie ma co badać skoro wszystko jest na wypisie- oczywiście płacimy za wejścia do gabinetu. Doczekałam się terminu, po operacji słyszę że wszystko przeszło bez komplikacji i widzimy się za 6-8 tygodni, a na wypisie informacja że nie ma stanu zapalnego. Przed zabiegiem gekon pełen życia po zabiegu skrajna apatia, głodówka, brak reakcji na bodźce czy dotyk. Na wizycie (a było ich mnóstwo co kilka dni) pani ogląda gekona wzrokiem, szarpie zwierzę mimo że jest drobne, delikatne i ma szwy na brzuchu. Po raz kolejny olewa objawy. Gekon załatwia się na zielono a pani weterynarz mówi że to na pewno owulacja- PO KASTRACJI OWULACJA? CZEGO OWULACJA? Bez USG czy jakichkolwiek badań pani daje nam leki i tyle. Za kilka dni przyjeżdżam na kroplówkę, zabierają gekona technicy- poinformowali ze gekon się załatwił i czy chce wykonać badanie próbki. Zgadzam się- aktualnie minęło 6 dni a wyniku dalej nie ma!! a p.Kaja wychodząc z gabinetu nie odpowiada na dzień dobry i unika kontaktu wzrokowego. Za 3 dni jestem na kolejnej kroplówce, stan się nie poprawia jest tylko gorzej. Załamana zmieniłam lecznice, profesjonalne podejście, pan od razu pobrał próbkę i ja od razu zbadał dając wynik. Podaje leki, drugie do domu, dokładnie słucha tego co mówię i odpowiada. Niestety ale było już za późno i gekon następnego dnia zmarł. Nie miała nawet roku, a podejście tych ludzi w Zwierzetarni jest bezduszne, podsuną ci wszystko byle dostać kasę i cię spławić, a nie mają pojęcia co robią. Zamiast szukać przyczyny takiego stanu odsyłają na kroplówki lub w ciemno przypisują leki. Żałuję że przyszłam tutaj i im zaufałam bo oni na żadne zaufanie nie zasluguja. Wystarczy poczytać resztę opinii i szkoda że ja tego nie zrobiłam, bo co druga opinia opowiada o braku profesjonalizmu, błędnych diagnozach i śmierci zwierzęcia.

wrona !!★★★★★6 miesięcy temu

Pani Kaja Hawryńska przyjela nas na pilnej wizycie ze szczurkiem. Wspaniala kobieta, widac, ze wie, co robi, zaufalabym jej z wlasnym zyciem. Serdecznie polecam klinike, obsluga bardzo mila i sympatyczna. NIE bylo naciagania na dodatkowe, bezskuteczne leczenie, od razu zostalam powiadomiona ze stan szczurka jest zly i najlepsza opcja bylo uspienie go, by nie cierpial. Szanuje Pania Kaję i doceniam wszystko, co zrobila dla mnie i szczurka Noah. Dziekujemy za Pani prace i wielkie serce.

Najczęstsze pytania

Jakie są godziny otwarcia Zwierzętarnia?

Poniedziałek: 09:00–20:00; Wtorek: 09:00–20:00; Środa: 09:00–20:00; Czwartek: 09:00–20:00; Piątek: 09:00–20:00; Sobota: 10:00–14:00. Dni wolne: Niedziela.

Gdzie znajduje się Zwierzętarnia?

Adres: Aleja Włókniarzy, 234, Łódź-Polesie, Łódź.

Jak skontaktować się z Zwierzętarnia?

Telefon: +48660950575. Strona: www.zwierzetarnia.pl.

Jaka jest ocena Zwierzętarnia?

4.4 na 5 na podstawie 1475 opinii użytkowników Google.

Czy Zwierzętarnia jest dostępny dla osób na wózkach?

Tak: dostępne wejście, dostępne miejsca, dostępna toaleta.

Inne: weterynaria i zoo, Łódź