Pod Koniem

4.1 ★★★★☆Weterynaria i zoo

Ocena

4.1★★★★☆1308 opinii w Google
5★
891
4★
122
3★
55
2★
26
1★
214

Opinie

Anna Yeroshkina★★★★★7 miesięcy temu

Bardzo dziękuję Panu doktorowi Marcinowi i Pani Agnieszce za szybką i pełną serca pomoc. Trafiliśmy na pilny dyżur o 5 rano i od razu zajęto się moją kotką z ogromną troską.
Mimo że konieczna była amputacja łapki, wiem, że zrobiono wszystko, co możliwe, żeby ją uratować. Jestem ogromnie wdzięczna za profesjonalizm, zaangażowanie i dobre serce. Z całego serca życzymy Państwu dużo zdrowia, długich lat pracy i wszystkiego, co najlepsze 🙏🏻❤️🥹

9.99zl★☆☆☆☆tydzień temu

Przyjechałam tutaj z kotem 3 tyg temu, miał mieć zszyty pyszczek. Szwy nie wytrzymały nawet 4 dni : )
Musiałam wydać kolejne pieniądze (nie była to mała kwota) na zszycie kota u kolejnego weterynarza. Kot tylko dodatkowo się nacierpiał i stresował. W innej klinice zabieg bez zarzutów, pyszczek idealnie się zagoił.

Sylwia Ozimek★☆☆☆☆4 miesiące temu

Przestrzegam właścicieli kotów przed wizytą u pani Małgorzaty M. Chyba, że chcecie zmasakrować i straumatyzować kota ja całe życie przy zwykłym pobieraniu krwi. Ta pani ma wyjątkowy antytalent do tego i może po prostu nie powinna już tym się zajmować. Kotu przez tydzień wychodziła sierść po tej torturze. I nie jest tak, że kot jest trudny, jak usiłowano mi jeszcze wmówić, bo na pobieraniu krwi był nie raz, również 2 miesiące temu i nie bylo problemu. Jedna gwiazdka (którą trzeba postawić, aby opinia się ukazała) jest za całodobową pracę lecznicy czyli ratowanie życia. W przypadku innych zwierzęcych potrzeb, gdzie liczy się jeszcze dobrostan zwierzaka i humanitarne podejście, polecam uciekać od nich jak najdalej.

Małgorzata Świstak★★★★★3 miesiące temu

Dołączam się do wszystkich pozytywnych opinii. Jest to wspaniała pełna profesjonalnej opieki klinika. Pięć dni temu mój 8 letni pies miał poważną operację wykonaną przez dr M. Bednarską. Wszystko przebiegło sprawnie bez żadnych zastrzeżeń z mojej strony. Przed zabiegiem dr Bednarską badała pieska z dużą empatią i zaangażowaniem, odpowiadała na wszystkie pytania, czułam więc że mój piesek jest naprawdę pod dobrą opieką. Dodam tylko że jako 4 miesięczny szczeniak był tutaj leczony i po zastosowaniu serii kroplówek po tygodniu wrócił do pełnej sprawności, a wcześniej byłam w dwóch innych klinikach i leczenia nie przynosiły poprawy. Dopiero gdy tutaj trafiłam wszystkie objawy minęły. Odpowiednio postawiona diagnoza i właściwie dobrane leki dały efekt, więc czego chcieć więcej. Tutaj wszyscy lekarze są bardzo empatyczni, a personel techniczny jest pomocny w każdej sytuacji wykazując się przy tym dużą czułością dla zwierzaków. Nie rozumiem skąd te negatywne opinie, widocznie pochodzą od malkontentów, bo tutaj nie ma się czego doczepić.
Jeszcze raz ogromne podziękowania w szczególności dla dr M. Bednarskiej
Małgorzata Świstak

Jarosław Witkowski LG★★★★★3 miesiące temu

O moje wszystkie psiaki które miałem i którego mam dbał i dba dr K. dziękuję

A S★☆☆☆☆3 miesiące temu

To nie jest lecznica - raczej umieralnia. Zero pomysłu, kompetencji. Nasz kot na szczęście dotrwał do wizyty u prawdziwego lekarza i znajduje się teraz pod dobrą opieką w szpitalu dla zwierząt. W weekendy nie korzystajcie z tej umieralni. Lepiej pojechać na Retkinię do szpitala

Agnieszka B★★★★☆miesiąc temu

Najlepsza weterynarz to pani Iwona Zarębska. Widać, ze lubi zwierzęta. Natomiast stanowczo odradzam pana Ireneusza, który przyjmuję w weekendy. Gburowaty, nie stosuje zasad higieny i "próbuje" leczyć zwierzęta bez diagnostyki, nie interesują go informacje o zwierzaku przejazywane przez opiekuna. Staniwczo odradzam. W weekendy lepiej znaleźć inną lecznicę.

Aleksandra Polka★★★★★8 miesięcy temu

Nie rozumiem negatywnych opinii. Moim zdaniem absolutna profeska. Przywiozłam Kotę 20-letnią w nocy z ciężką niewydolnoscią oddechową. Spędziła w klinice dobę pod tlenem. Olbrzymi szacun dla całego personelu za podejście, komunikację i za to, że na pierwszym miejscu były dobro i komfort zwierzaka, a nie kasa. To pierwsza klinika całodobowa, gdzie, gdy tylko hospitalizacja przestała być konieczna zachęcano mnie, by zabrać Kotę do domu bo tam szybciej bez stresu dojdzie do siebie! Zero naciagania, zbednych procedur. Gdy bylo źle, to wszystkie ryzykowne działania były ze mną konsultowane. Kotę zabrałam w stanie stabilnym, bez problemów z oddychaniem. Dziękuję raz jeszcze za pomoc, empatię i uczciwość!

Dorota Boryca-Schütz★★★★★rok temu

Wczoraj pożegnaliśmy mojego ukochanego psa, który był z nami prawie 16 lat. Jestem bardzo wdzięczna Panu lekarzowi Radosławowi Ogińskiemu, że pomógł mu odejść w sposób godny, bez bólu, bez stresu u nas w domu... Pan Ogiński jest bardzo empatyczną osobą, to jak z nami rozmawiał, jak się zachowywał, bardzo nam pomogło. Dziękuję.

Halina Matyja★★★★★5 miesięcy temu

Zadzwoniłam do przychodni weterynaryjnej AS bardzo zachwalana przychodnia weterynaryjna i co i niestety odmówiono mi przyjęcia bardzo chorego psa poza kolejką. Kazano mi pojechać gdzie indziej. Pojechałam do przychodni POD KONIEM i bardzo dziękuje za profesjonalizm , za pomoc i za poradę. Na miejscu można było zrobić wszystkie badania i na poczekaniu były wyniki. Bardzo polecam. Jeszcze raz bardzo dziękuje za pomoc.

Aleksandra Lalek LG★★★★★3 miesiące temu

Miejsce wymaga odświeżenia, ale jakiś czas temu budynek był na sprzedaż, również z przychodnią. Nie wiem jak jest obecnie. Miejsce ma swoją historię i nie da sie temu zaprzeczyć. Z pewnością świetna kadra lekarska a o to przecież chodzi. Nie będę patrzeć na płytki, gdy chodzi o pomoc zwierzakowi. Ogromny plus za całodobową opiekę lekarską, inaczej trzeba by było jechać za Łódź. Parking dla klientów lecznicy w bramie, co tez jest przydatne.
Ja, my polecamy i dziękujemy.

Jerzy Matyja★★★★★5 miesięcy temu

Sfrustrowani ludzi wypisują negatywne opinie bez pojęcia. Są sytuacje, że przyjeżdżają do lecznicy z ciężko chorym psem i uważają, że weterynarz go od razu uzdrowi. Pies sam nie powie co mu jest. Dlaczego tak długo czekają ?, Przyjeżdżają dopiero gdy zwierzak jest w ciężkim stanie. To nie jest wina lekarza tylko właściciela, że czekał tak długo. Ludzie zacznijcie myśleć logicznie i nie obwiniajcie lekarzy za to, że zwierzak zachorował.

Karolina Berkowska LG★★★★★11 miesięcy temu

Jedna z trzech lecznic, w której zostaliśmy przyjęci o bardzo niefortunnej porze, w środku nocy, z królisią z podejrzeniem zatkania. Pan doktor Ogiński wraz z Panią technik świetnie poradzili sobie z trudną pacjentką i po dokładnym zbadaniu udało się zdiagnozować problem. Po zastosowanym leczeniu malutka na szczęście ma się już dobrze. Bardzo dziękujemy i pozdrawiamy z Pietruszką.

ArSta LG★★★★★Edytowano 4 miesiące temu

Nie rozumiem złych opinii odnośnie tej kliniki. Mnie ZAWSZE pomogli i ta pomoc była ZAWSZE na najwyższym poziomie. Mam przewlekle chorego kota i ponieważ mieszkam daleko to jeżdżę do nich tylko wtedy, kiedy klinika w ktorej leczę mojego zwierzaka jest zamknięta. Czyli w nagłych wypadkach: w soboty, niedziele i święta.
Byłem "Pod Koniem" już kilka razy na przestrzeni ostatnich lat. Nigdy mnie nie zawiedli. Zawsze pomogli. Doceniam też to że nie naciągają ludzi na hajs, wykonują tylko takie usługi, które są niezbędne. Polecam z całego serca.

Weronika Magruk LG★☆☆☆☆rok temu

Niestety nie mogę wystawić innej opinii. Dopiero po roku od śmierci psa zbieram się do jej napisania.
22 maja 2024 roku nasz pies był w tej lecznicy około północy w sytuacji zagrożenia życia, której ówczesna Pani doktor, niestety nie znam nazwiska, nie rozpoznała i odesłała nas z sunią do domu uspokajając, że nic poważnego się nie dzieje. Rano sunia odeszła.
Pani doktor, jeśli mogę tak powiedzieć, wiedziała o chorobie pieska (choroba addisona), bo ją o tym poinformowaliśmy, ale nie rozpoznała stanu zagrożenia życia. Po całej sytuacji w Internecie znalazłam informację, że to najprawdopodobniej był kryzys nadnerczy który zdarza się w tej chorobie, a objawy psa na to wskazywały - biegunka, wymioty, ogromne osłabienie (pies nie mógł ustać na nogach), a to że pies zaczal popuszczać co było bezpośrednio przyczyną naszej wizyty także nie wzbudziło niepokoju u lekarza, co może wskazywać na stan agonalny i właśnie na to wskazywało jak okazało się po kilku godzinach. W przypadku niewiedzy naprawdę wolelibyśmy żeby ta Pani powiedziała że nie ma pojęcia co jest psu, a nie uspokajała, co doprowadziło do, niestety, dla naszej rodziny - tragedii. Wstawiam zdjęcie psa w ostatnich godzinach życia, może wspomniana Pani doktor przypomni sobie o co chodzi i nie zrobi czegoś podobnego następnej osobie.

Najczęstsze pytania

Jakie są godziny otwarcia Pod Koniem?

Poniedziałek: 00:00–24:00; Wtorek: 00:00–24:00; Środa: 00:00–24:00; Czwartek: 00:00–24:00; Piątek: 00:00–24:00; Sobota: 00:00–24:00; Niedziela: 00:00–24:00.

Gdzie znajduje się Pod Koniem?

Adres: Mikołaja Kopernika, 22, Łódź-Polesie, Łódź.

Jak skontaktować się z Pod Koniem?

Telefon: +48426368210. Strona: www.podkoniem.pl.

Jaka jest ocena Pod Koniem?

4.1 na 5 na podstawie 1308 opinii użytkowników Google.

Czy Pod Koniem jest dostępny dla osób na wózkach?

Tak: dostępne wejście.

Inne: weterynaria i zoo, Łódź