Gdańska Całodobowa Lecznica ZWIERZYNIEC

4.2 ★★★★☆Weterynaria i zoo

O firmie

NOWE OTWARCIE - NOWY PERSONEL, NAJNOWSZY SPRZĘT DIAGNOSTYCZNY

Ocena

4.2★★★★☆1918 opinii w Google
5★
1427
4★
129
3★
42
2★
42
1★
278

Opinie

Aleksandra Henryka LG★★★★★3 miesiące temu

W ubiegłą sobotę podjęliśmy w tym miejscu trudną decyzję o pożegnaniu naszego podopiecznego, a dzisiaj pracownicy tej lecznicy pomogli innej naszej podopiecznej poczuć się lepiej. Obie wizyty w tym miejscu odbyły się szybko i zostaliśmy potraktowani profesjonalnie. Weterynarze i technicy weterynarii oraz reszta personelu są bardzo uprzejmi. W przypadku eutanazji naszego kota został nam dany czas i cierpliwość. Polecam to miejsce, ci ludzie naprawdę troszczą się o czworonożnych pacjentów.

Jasmine Al-Douri LG★★★★★miesiąc temu

Za każdym razem opieka na najwyższym poziomie✨nawet w środku nocy!
Pełna diagnostyka , dobrze dobrane leki i przyjemna cena dla właściciela.
Świetna Pani Doktor i podejście do mojego niepokoju o zdrowie pieska - cudowne !
Serdecznie polecam 📍

Klaudia A★☆☆☆☆2 miesiące temu

To miejsce nie zasługuje nawet na jedną gwiazdkę. Jak kochacie swoje zwierzęta to omijajcie z daleka. Przyjechałam z partnerem i naszymi dwoma psami, usłyszeliśmy tylko „ teraz nie mam jak was przyjąć, chyba że poczekacie 1,5h ale nie ma sensu bo psy wam mogą zdechnąć” jak zapytaliśmy co teraz to pan nam odpowiedział „nie odpowiem wam bo nie słyszę bo wasz pies szczeka”, nawet nie był łaskawy podać namiaru na inną lecznicę. Ponadto gdy wychodziliśmy pani z recepcji powiedziała, że mam sobie smycz poprawić bo zaraz się wywrócę. Jakaś totalna kpina.

Kamil Wojtowicz LG★★★★★2 miesiące temu

Dotarliśmy tutaj z językiem, który pewnie wypadł z gniazda. Pani bardzo dobrze zorientowana, co robić w takiej sytuacji. Szybko załatwiliśmy formalności. Mam nadzieję, że młody ptak wróci do zdrowia :)

Weronika★★☆☆☆miesiąc temu

Przyjechaliśmy do kliniki około 3:00 w nocy na dyżur z psem, który wymiotował krwią. Na poczekalni spędziliśmy około 2 godzin, co było dla nas zrozumiałe, ponieważ przed nami był jeszcze jeden piesek.

Niestety, kiedy piesek przed nami wyszedł, panie zamknęły drzwi i przez dłuższy czas nikt do nas nie wyszedł. Dopiero kiedy zaczęliśmy pukać, ktoś się nami zainteresował i zostaliśmy przyjęci.

Na szczęście wszystko z pieskiem dobrze się skończyło — badania zostały wykonane, a leki były odpowiednio dobrane. Za to duży plus. Natomiast koszt wizyty, który wyniósł prawie 500 zł, był dla mnie dość mocno odczuwalny.

Być może w ciągu dnia wygląda to zupełnie inaczej i wpływ na obsługę miało po prostu zmęczenie związane z nocnym dyżurem — wszyscy jesteśmy ludźmi. Mimo wszystko przyjeżdżając w środku nocy z psem, który wymiotuje krwią, oczekiwałbym trochę większej uwagi i szybszej reakcji. Gdyby stan psa był naprawdę ciężki, trudno byłoby mi sobie wyobrazić czekanie do rana.

Ostatecznie cieszę się, że z psem wszystko skończyło się dobrze, ale pod względem podejścia i organizacji nocnego dyżuru pozostaje spory niedosyt.

Robert Malczyk★★★☆☆4 miesiące temu

Trochę się ostatnio zawiodłem, choć standardowa opieka była w porządku. Mieliśmy jednak nieprzyjemną konieczność pojawić się w lecznicy w niedzielę o 22. O ile zrozumiałe jest, że ruch jest duży, to ogromnym minusem jest brak aktywnej recepcji, triażu, czy choćby osoby, która co jakiś czas by wychodziła do pacjentów i sprawdzała stan sprawy. Przez 2 godziny w poczekalni niestety nie zobaczyliśmy żadnego pracownika (lekarza, czy też nie) na oczy - a mam wrażenie, że warto by było się upewnić, czy w poczekalni nie czeka zwierzę potrzebujące nagłej i pilnej pomocy. Ten chaos wpływał na ludzi, którzy zaczynali na siebie warczeć nawzajem. Trochę wyglądało to jak typowa umieralnia (mimo dotychczasowej opinii, że od zmiany kadry ten stan się zmienił).
Daje 3, bo dotychczas nie mieliśmy większych uwag, acz korzystaliśmy głównie z opieki dziennej, w związku z corocznymi przeglądami, badaniami krwi i szczepieniami. Dwie gwiazdki odjąłem za brak dostępu poczucia zaopiekowania w stanie nagłym - musieliśmy pilnie udać się do innej lecznicy, gdyż nic nie wskazywało na to, że ta w jakikolwiek sposób zainteresuje się swoimi pacjentami.

Dorota Wilusz★☆☆☆☆3 miesiące temu

Nie polecam,tam nie leczą tylko biorą pieniądze.Moja suczka miała wylew,straciła wzrok i dostawała co 10-15 minut padaczkę.Mieli ją wprowadzić w śpiączkę farmakologiczną bo okropnie cierpiała.Jak się okazało,zamknęli ją w klatce,nie uspali,a ona cierpiała ponad 4 godziny,po czym zadzwonili z idiotycznym pytaniem - czy pozostawić ją do naturalnego zejścia,czy ją uspać.W tym samym czasie w telefonie słyszałam przerażające wycie mojej malutkiej suczki.Ci ludzie nie mają serca,w zamian kłamią i biorą duże pieniądze,że nie wspomnę iż chcieli nas oszukać dodatkowo na 700zł.Jak kochacie swoich pupili,to omijajcie to miejsce.

Basia Kaczorowska★☆☆☆☆3 miesiące temu

W nocy z 24.07 przyjechałam razem z chłopakiem na nocny dyżur z około 4-tygodniowym kotkiem znalezionym przy drodze. Była to najprawdopodobniej ofiara wypadku komunikacyjnego. Kotek był w stanie agonalnym, nie mieliśmy nawet pewności, czy jeszcze żyje. Po przyjeździe poinformowaliśmy osoby oczekujące w kolejce o sytuacji, a następnie udaliśmy się do recepcji. Niestety nikogo tam nie było. Czekaliśmy około 10 minut, aż ktokolwiek wyjdzie z gabinetu. Ze względu na nasz wiek i stres związany z całą sytuacją początkowo nie wiedzieliśmy co robić. Gdy w końcu pojawił się pracownik, mój chłopak natychmiast wyjaśnił, że przywieźliśmy umierającego kotka wymagającego natychmiastowej pomocy. Ku naszemu zaskoczeniu usłyszeliśmy jedynie, że musimy poczekać na swoją kolej, ponieważ w tym czasie wykonywane jest zdjęcie RTG. Trudno zrozumieć takie podejście w całodobowej klinice weterynaryjnej. W przypadku zwierzęcia w stanie zagrożenia życia oczekiwaliśmy chociaż szybkiej oceny jego stanu lub krótkiej interwencji. Zamiast tego zostaliśmy odesłani do kolejki, jakby sytuacja nie wymagała pilnej reakcji. Najbardziej rozczarowujące było to, że na nocnym dyżurze znajdował się tylko jeden lekarz. W klinice całodobowej można oczekiwać organizacji pracy, która pozwoli udzielić natychmiastowej pomocy pacjentom w stanie krytycznym. Kotek nie przeżył. Niestety nasze doświadczenie było bardzo przykre i pozostawiło ogromny niesmak. Serdecznie odradzam

aGi Be★☆☆☆☆2 miesiące temu

Byliśmy z mężem parę dni temu z naszym 8 miesięcznym psem. Tragedia od progu, miałam wrażenie, że przeszkadzam. Na wypisie sprawdzane serce, oczy, szereg badań, których w rzeczywistości nie było. Cały czas byliśmy w pomieszczeniu. Nasza obawa były wymioty naszego psa. Lekarz sprawdził temperaturę i zrobił tkg, prosiłam o pobranie krwi bądź USG chociaż. Po powtórzeniu historii, czemu przyjechaliśmy i jakie wcześniejsze wizyty miał mój pies, usłyszałam, że pan był na zmianie wcześniej i nocny dyżur jest tylko dla nagłych przypadków. Dostaliśmy zastrzyk antywymiotny. 500 zł. Szukanie przyczyny ? Po co.. nie polecam

Paula Paula LG★★★★★3 miesiące temu

Choć opinia jest nieco spóźniona, zależało mi na tym, aby publicznie docenić pracę pani doktor Zuzanny Gleń. Trafiłam do gabinetu w godzinach wieczornych w trybie nagłym, z psem, u którego występowało podejrzenie skrętu żołądka.

Pani Doktor wykazała się natychmiastową reakcją i przyjęła nas bez kolejki, co w przypadku takiego ryzyka miało kluczowe znaczenie.
Podeszła do sytuacji z pełną powagą i odpowiedzialnością. Choć całe szczęście skończyło się tylko na strachu i diagnoza się nie potwierdziła, to od samego początku było widać, że doktor Zuzanna to świetny specjalista, który doskonale wie, co robi.

Pies został kompleksowo i sprawnie przebadany. Obok wysokich kompetencji merytorycznych, Pani Doktor wyróżnia się ogromną empatią i autentyczną dobrocią wobec zwierząt. Bije od niej ogrom ciepła.
Widać, że to lekarz z prawdziwego powołania. Oby więcej tak zaangażowanych i rzetelnych weterynarzy. Gorąco polecam❤️

Justyna Dąbrowska★★★★★2 miesiące temu

Szczerze polecam. Wszyscy są bardzo pomocni.
- zawsze bez problemu zrobimy badania nawet, gdy nie jesteśmy umówieni (chodź umówienie wiele ułatwia)
- musiałam szybko dostać wyniki badań i bez problemu się udało
- kontakt telefoniczny czasami jest trudny, ale jak się uda to Panie są bardzo pomoce - w każdej kwesti (po wyjaśnienie, fv, zaświadczenia) i widać chęć pomocy
- korzystaliśmy i z badań, operacji, wizyt pilnych. Zawsze lekarze wykazują się dużą wiedzą i nie spotkało mnie nic negatywnego.

W porównaniu do Trójmiejskiej Kliniki to ta na kartuskiej to ZŁOTO!!!!!!

LiBo Gallery★☆☆☆☆3 miesiące temu

Nie polecam! Mama znalazla szara mewe pod blokiem, ktora nie umiala latac. Dopiero potem dowiedzialam sie ze mlode mewy moga nawet pare dni tylko chodzic, bo dopiero sie ucza, a ich matka ich nawoluje do latania, chroni i dokarmia. I nie nalezy tych mew ruszac. Po tych informacjach, mama zalowala ze zawiozla mewe do tej lecznicy, bo oni poprostu ta zdrowa mewe uspili!!! Mieli przekazac ja do Ostoji ale uspili ja na miejscu, bo stwierdzili ze byla w stanie agonalnym! JAK?? Przeciez mama dala jej saszetke dla kota-zjadla cala, plus napila sie tez wody, a nogi i skrzydla nie mialy widocznych obrazen. Mamy teraz wyrzuty sumienia, ze nasza niewiedza doprowadzila do niepotrzebnej smierci ptaszka, ktory moglby teraz juz latac.

Anna „Dius” LG★★★★★3 miesiące temu

Przyjechałam z poszkodowanym, dzikim ptakiem. Pani w rejestracji szybko i sprawnie podała mi instrukcje co zrobić, gdzie zadzwonić, co wypełnić i ptaszek został przyjęty do leczenia.
Bardzo się cieszę bo się okazało że to ptak pod ochroną więc miło że można było uratować tego osobnika ❤️

Magda F★☆☆☆☆6 miesięcy temu

Piotr Jarosz, nie polecam!!! Nie polecam tego weterynarza, szczególnie w sytuacjach nagłych.

Przyjechałam w nocy na dyżur z umierającym psem, który miał ogromne problemy z oddychaniem. Mimo pilnej sytuacji musiałam czekać dłuższą chwilę pod drzwiami, zanim lekarz raczył otworzyć. Wyglądało to tak, jakby został obudzony i był wyraźnie niezadowolony z tego powodu.

Zamiast od razu zająć się zwierzęciem, zostałam potraktowana w nieprzyjemny sposób – usłyszałam pretensje w stylu „dzień dobry powiedziałem”, jakby ważniejsze były formalności niż ratowanie życia psa. Kiedy w końcu zobaczył zwierzę, zaczął mnie krytykować, że przyjechałam za późno i że psa trzeba uśpić.

Dodam, że byłam u tego samego weterynarza dzień wcześniej i wcześniej – pies był leczony u niego i dostawał leki. Dopiero gdy sprawdził kartę, zmienił ton, ale było już za późno na jakąkolwiek pomoc.

Cała sytuacja zakończyła się uśpieniem psa. Dla mnie było to bardzo traumatyczne przeżycie, a brak empatii, zrozumienia i profesjonalnego podejścia ze strony lekarza tylko pogłębił ten ból.

Zdecydowanie odradzam – w tak trudnych momentach oczekuje się wsparcia i szybkiej reakcji, a nie pretensji i chłodnego traktowania.

Zofia Lisiewicz★★★★★miesiąc temu

Polecam lecznice Zwierzyniec , moj piesek Loki trafil do lecznicy w krytycznym stanie , zostal na hospitalizacji na 3 doby do czasu wizyty u neurologa. Piesek przez te 3 dni zostal przez lekarzy uratowany dzieki czemu mogl zostac zdiagnozowany i dalej leczony . Uwazam ze lekarze w tym miejscu maja wielkie serce i determinacje by pomagać. Dziekuje jeszcze raz za pomoc i leczenie mojego Lokusia ❤️

Najczęstsze pytania

Jakie są godziny otwarcia Gdańska Całodobowa Lecznica ZWIERZYNIEC?

Poniedziałek: 00:00–24:00; Wtorek: 00:00–24:00; Środa: 00:00–24:00; Czwartek: 00:00–24:00; Piątek: 00:00–24:00; Sobota: 00:00–24:00; Niedziela: 00:00–24:00.

Gdzie znajduje się Gdańska Całodobowa Lecznica ZWIERZYNIEC?

Adres: Kartuska, 247, Gdańsk, Gdańsk.

Jak skontaktować się z Gdańska Całodobowa Lecznica ZWIERZYNIEC?

Telefon: +48583020002. Strona: www.lecznicazwierzyniec.pl.

Jaka jest ocena Gdańska Całodobowa Lecznica ZWIERZYNIEC?

4.2 na 5 na podstawie 1918 opinii użytkowników Google.

Inne: weterynaria i zoo, Gdańsk