Ocena
Opinie
Dziękuję bardzo zespołowi Salamandry, a szczególnie Panu Doktorowi Krzysztofowi Tomasikowi, za opiekę nad moim pieskiem Baileym (zwanym Lucio🙂). Bailey wbił w przestrzeń międzypalcową łapki kłos trawy. Pan Doktor od początku był pewny tej diagnozy, włączył Luciowi leki i zabiegi które w końcu pozwoliły uwolnić łapkę od tego nieproszonego gościa. Pan Doktor był bardzo zaangażowany, serdeczny, potrafił zadzwonić z pytaniem jak Lucio sie czuje❤️ P.s.Uważajcie na te okropne kłosy, u nas kłos miał 1,5 centymetra i dał się we znaki. Uważajcie na uszy, noski, łapki, sprawdzajcie sierść po spacerach. Jeszcze raz bardzo dziękujemy. Monika Mazur i Bailey ( na zdjęciach już po leczeniu- trzyma stosowną gałazkę oraz podziwia, że w wodzie pływają rybki)
Serdecznie dziękujemy Lecznicy Salamandra za opiekę nad naszym pieskiem, który trafił do lecznicy w bardzo ciężkim stanie po zatruciu.
Szczególne podziękowania dla Pana Doktora Daniela Myrlaka, który przeprowadził z nami szczegółowy wywiad, błyskawicznie zareagował i od razu przyjął Bako na szpital oraz rozpoczął jego leczenie.
Gdyby nie tak szybka i profesjonalna interwencja, nasz piesek mógłby tego nie przeżyć. Jesteśmy ogromnie wdzięczni za zaangażowanie oraz troskę 🥲❤️
Z całego serca polecamy te lecznice😊
Zdecydowanie odradzam to miejsce właścicielom szczurów i innych gryzoni.
Leczyłam tu mojego szczura od połowy sierpnia i bezwzględnie stosowałam się do każdego zalecenia. Zwierzę trafiło do kliniki z zapaleniem ucha w stanie ogólnym dobrym, a skończyło się to jego śmiercią. Lekarze kompletnie nie radzili sobie z doborem leków. Drugi przepisany antybiotyk – syrop stosowany przez 3 tygodnie – w ogóle nie pomógł, za to całkowicie wykończył wątrobę mojego pupila. Szczytem niekompetencji było to, że wymaz z ucha w celu badania bakterii lekarze zdecydowali się pobrać dopiero wtedy, gdy szczura już sparaliżowało! Dzień przed ostateczną hospitalizacją byłam ze szczurem u lekarza, który zrobił mu zastrzyki – po nich stan zwierzęcia drastycznie się pogorszył. Następnego dnia rano mój szczur zaczął łapać powietrze pyszczkiem, czyli po prostu się dusił. Kiedy przywiozłam go w tym krytycznym stanie, wzięto go na reanimację i nagle oświadczono mi, że ma zapalenie płuc, a na koniec dodano, że wątroba nie wytrzymała obciążenia chemicznego. I żebym pożegnała się z nim. W całości to pseudo-leczenie kosztowało mnie koło 1000 złotych. I nie chodzi o pieniądze – zapłaciłabym każdą sumę, gdyby tylko mój przyjaciel żył. Niestety, w tej klinice straciłam i mnóstwo pieniędzy, i ukochane zwierzę, którego nie zdołano uratować. Moja noga więcej tam nie postanie. Jeśli kochacie swoje gryzonie, omijajcie tę lecznicę z daleka.
Super przychodnia weterynaryjna. Mieszkam od niedawna w Krakowie i potrzebowałam weterynarza na cito. Udało mi sie zapisać jeszcze tego samego dnia. Uzyskałam diagnozę i profesjonalna pomoc ze strony przesympatycznego lekarza. Piesek jest juz zdrowy a ja spokojna 🙂 Polecam
bardzo solidni specjalisci - polecam zarowno pod katem wizyt interwencyjnych, jak i wizyt profilaktycznych (lekarz zawsze dokladnie wszystko wyjasni).
Malinka tez poleca (mimo ze na zdjeciu nie widac tego po niej).
Bardzo polecam przychodnie Salamandra. Moje szczury są pacjentami. Serdecznie polecam Doktora Przemysława Walkowiaka. Wdrożył odpowiednie leczenie Zoi i dzięki temu już czuję się lepiej. Bardzo dobry stosunek jakości do ceny i ludzkie, empatyczne podejście do małych pacjentów. Szybkie terminy w porównaniu do innych weterynarzy zwierząt egzotycznych.
Dziękujemy bardzo i ślemy pozdrowienia! :)
Pan doktor jest bardzo miły i profesjonalny. Zaopiekował się moimi świnkami morskimi z ogromnym zaangażowaniem. Jedna ze świnek po wcześniejszym leczeniu u innego weterynarza była w bardzo złym stanie i niewiele brakowało, aby ją stracić. Dzięki szybkiej reakcji, fachowej wiedzy oraz odpowiednio dobranemu leczeniu przez pana doktora, świnka bardzo szybko wraca do zdrowia. Jestem ogromnie wdzięczna za pomoc i opiekę. Z całego serca polecam tą przychodnię.😊
Chyba najlepszy wet w Krakowie.
Bardzo pomogli i uspokoili mnie, gdy diagnoza mojego kota wskazywała na FIP. Leczę u nich również dwa psy i nigdy nie miałem żadnych zastrzeżeń. Nawet po przeprowadzce na drugi koniec Krakowa planuję regularnie wracać. Ogromny profesjonalizm i zaangażowanie. Co najważniejsze: nie zdzierają z kasy!
Pełen profesjonalizm i jeszcze więcej empatii i zaangażowania.
Umówiliśmy się na zwykłe, terminowe szczepienie. Przy tej okazji kot został szczegółowo przebadany i wykryto resorpcję zębów. Zaraz została umówiona wizyta do kardiologa i chirurga. Po zabiegu dr Baran do nas zadzwonił i szczegółowo opowiadał o przebiegu zabiegu oraz jakie mają być następne kroki. Nasz kot nie jest lubiany przez weterynarzy, bo ze strachu robi się nerwowy, ale pan doktor obrócił jej zachowanie w żart i mówił, że „kocizna” już dochodzi do siebie, bo syczy na niego :)
Po jakimś czasie pojawiliśmy się z zapaleniem pęcherza (oczywiście w niedzielę). W poniedziałek zostaliśmy przyjęci poza kolejnością. Kotu zrobiono stosowne badania diagnostyczne oraz podano leki.
Innym razem zjawiliśmy się z z objawami neurologicznymi niewiadomego pochodzenia. Początkowo kot został na obserwację w Salamandrze, potem jednak zadzwonił do nas dr Myrlak i zalecił nam wizytę u neurologa. Szczegółowo dowiedzieliśmy się dlaczego, do kogo i gdzie należy kota zawieźć. Diagnostyczny proces neurologiczny trwał około tygodnia, w tym czasie dr Myrlak dzwonił dwa razy dowiedzieć się co u kota.
Obecnie jesteśmy bogatsi o wiedzę o naszym kocie i wiemy, że jeżeli będzie potrzebował pomocy to biegniemy prosto do Salamandry!
Bardzo polecam tę przychodnię weterynaryjną, leczyłam tutaj mojego chomiczka. Od razu widać tu ogromną życzliwość i troskę o zwierzęta, a jednocześnie profesjonalizm.
Ogromnym plusem jest również to, że w nagłych przypadkach można liczyć na przyjęcie bez wcześniejszego umawiania wizyty, co bywa nieocenione. Dodatkowo przychodnia oferuje możliwość hospitalizacji i zabiegów.
Bardzo dziękuję lekarzowi Walkowiakowi za zaangażowanie i operację na cito mojej Filki.
Dzisiaj jest pierwsza rocznica śmierci mojego psa. Nie dość że nie wiecie z jakiego powodu doszło do zgonu, a może eksperyment z antybiotykiem? To jeszcze próbujecie przerzucać winę na właściciela. Nie powinnam była wyrażać zgodę na hospitalizacje w tym dniu. Wasze błędy kryje natura a Wasze pomyłki są za Tęczowym Mostem!
Kiedyś oddałam rannego jeża pod opiekę Salamandry, za co doceniam działania lekarzy na rzecz dzikich zwierzątek. Następnie przyszłam z własnym pupilem - psem. Pierwsze wrażenie było super. Badania, wywiad, jakieś leki przypisane. Niestety jak wróciłam ponownie do doktora, ponieważ nie było poprawy z zalecenia doktora wykonałam kilka badań, w tym rozszerzone krwi. Badania wyszły raczej dobre, ale z kilkoma mocnymi odchyleniami, które w teorii miały zostać wykluczone następnymi badaniami krwi i moczu. Ze wszystkimi wynikami badań udaliśmy się na ponowną konsultacje, z której w zasadzie nic nie wynikło i po wydaniu około 1000 zł na badania zostałam z żadną informacją co dalej.... Problem nawrócił, wiec udałam się do innego lekarza, który bardziej profilaktycznie (pies ma prawie 14 lat) niż stricte przez owy problem zasugerował i zlecił dokładne usg zwierzaka. Na USG wyszedł 10 cm guz na wątrobie . Czekamy na biopsje. Miejmy nadzieje, że będzie ok. Jednak patrząc na wspomniane wyżej badania krwi wykonane i skonsultowane w Salamandrze, można było się zainteresować tym wcześniej , ponieważ odchylenia na wynikach dotyczą właśnie możności występowania guza lub innych stanów zapalnych. Wzbudziło to czujność obecnego lekarza, jednak samego lekarza z Salamandry, który zlecił i patrzył jako pierwszy na te badania - NIE. Nie jestem zadowolona z przebiegu tej sytuacji. Lekarze mili i starają się być pomocni. Rozumiem, że nie każdy lekarz ma kwalifikacje od wszystkiego, ale powinien posiadać wiedze i myślenie aby pokierować pacjentem i jego właścicielem. SŁABO.
Bardzo dziękuję za zajęcia sie moim chomikiem “oseskiem”. Chomik miał guza na tylnej nóżce przez co coraz trudniej mu się chodziło. Na szczęście w klinice został profesjonalnie operowany i teraz zachowuje się jak nowonarodzony, a jest to już gryzoń-senior, bo ma ponad dwa lata. Polecam
Bardzo polecam! Leczę wszystkie świnki u dr Barana od ponad 15 lat i zawsze byłam zadowolona z jakości opieki. Przez taki okres czasu i 9 różnych świnek zdarzyło się wszystko: kaszaki, nowotwory, rozerwane ucho, wybite zęby, dziura w oku, kastracje, problemy skórne i stomatologiczne, kilka operacji i kilka eutanazji. Każda świnka była jak najlepiej zaopiekowana, a dr Baran po dziś dzień bardzo rzetelnie odpowiada na wszystkie moje pytania.
W nagłych przypadkach zdarzało mi się też pojawiać na wizytach u innych lekarzy w Salamandrze i zawsze byłam bardzo zadowolona z opieki nad moimi świniakami :)
A panie z recepcji zawsze oddzwaniają i starają się pomóc z ustaleniem terminy i wszystkim innym :)
Bardzo dziękujemy ♥️ Ślemy pozdrowienia od całego zespołu! :)
Bardzo polecamy przychodnię Salamandra! Jedyna klinika w obrębie 80 km od Oświęcimia, która przyjęła naszą chorą papugę na cito pomimo pełnego obłożenia i to na dwie godziny przed zamknięciem. Uzyskaliśmy diagnozę i profesjonalna pomoc Dziękujemy!
Najczęstsze pytania
Jakie są godziny otwarcia Przychodnia Weterynaryjna Salamandra?
Poniedziałek: 08:00–20:00; Wtorek: 08:00–20:00; Środa: 08:00–20:00; Czwartek: 08:00–20:00; Piątek: 08:00–20:00; Sobota: 08:00–15:00. Dni wolne: Niedziela.
Gdzie znajduje się Przychodnia Weterynaryjna Salamandra?
Adres: Nowowiejska, 3, Krowodrza, Kraków.
Jak skontaktować się z Przychodnia Weterynaryjna Salamandra?
Telefon: +48606426200. Strona: salamandra-vet.pl.
Jaka jest ocena Przychodnia Weterynaryjna Salamandra?
4.7 na 5 na podstawie 1598 opinii użytkowników Google.