Klinika Weterynaryjna Arka

4 ★★★★☆Weterynaria i zoo

O firmie

Nieprzerwanie od 1993 roku niesiemy pomoc potrzebującym zwierzętom. Całą dobę, siedem dni w tygodniu. Każdy z naszych pacjentów jest czyimś przyjacielem i właśnie tak go traktujemy – jak przyjaciela.

Ocena

4★★★★☆1366 opinii w Google
5★
1012
4★
20
3★
12
2★
18
1★
304

Opinie

monika makarewicz★★★★★3 miesiące temu

W dniu 12.07.26 roku o 6.30 przyjechałam z moja 18 letnią sunią która uległa wypadkowi ,Pani doktor która się nami zajęła podeszła bardzo profesjonalnie . Niestety sunie musieliśmy poddać euatnazji ale sposób w jaki Pani doktor nam to przekazała to pełen profesjonalizm ,empatia i życzliwość . Dostaliśmy tyle czasu ile potrzebowaliśmy na pożegnanie się z misia ,i przed eutanazja i tuż po nie. Pani doktor dokładnie nam wytłumaczyła co się misi stało ,dlaczego nie ma rokowań na pomyślność zabiegu .

Dziękujemy Pani doktor ,za tak wielką empatię ,delikatne przekazanie informacji,wyrozumiałość i wrażliwość . Pustka w sercu i w domu jest wielka :( ,ale misia została z nami na zawsze w naszych serduszkach które ją kochały bezgranicznie .

kkk eee LG★★★★★4 miesiące temu

Serdecznie polecam klinikę a przede wszystkim Panią doktor Grażynę Gawor. Poziom opieki i empatii Pani doktor przerósł nasze największe oczekiwania. W żadnej innej klinice nie spotkaliśmy się z takim profesjonalizmem i podejściem do psa. Pani doktor jest niesamowicie zaangażowana w leczenie i na bieżąco szuka rozwiązań dla na prawdę ciężkiego przypadku. Co jest dla nas zaskakujące pies który na codzień nie toleruje obcych ludzi oraz zwierząt czuje się tu bardzo dobrze i chętnie wraca mimo że zostaje zazwyczaj na kilka godzin. Serdecznie pozdrawiamy cały Zespół i dziękujemy za waszą pracę!

Anna Stroińska★★★★★3 miesiące temu

Serdecznie polecam Klinikę Arka, a w szczególności dr Jerzego Gawora.
Do kliniki trafiliśmy z 3 miesięcznym szczeniakiem, u którego ujawnił się nieprawidłowy zgryz sprawiający psu ból. Doktor wykonał zabieg usunięcia zębów mlecznych, a następnie udzielił wskazówek i zalecił ćwiczenia, które zapobiec miały ponownemu skrzywieniu przy zębach stałych, a co za tym idzie kosztownemu leczeniu ortodontycznemu. Obecnie pies jest po zakończonym leczeniu, zgryz uległ znacznej poprawie, a nas ominął szereg wydatków.
Podejście Pana Doktora do pacjentów zasługuje na szczególną uwagę, nigdy nie spotkałam się z tak ogromnym ciepłem i zrozumieniem ze strony żadnego weterynarza. Właściwy człowiek na właściwym miejscu. Kontakt z Kliniką bez zarzutu, cenowo też przystępnie. Szczerze polecam!

Magdalena M★☆☆☆☆5 miesięcy temu

Wczoraj o godz 23 mąż z córką byli świadkami potrącenia młodego kota ,kierowca odjechał nie zatrzymał się. Mąż zatrzymał się i sprawdził co z kotem ,żył więc zaniósł go do samochodu i pojechali do najbliższej kliniki czyli ARKA .Nie przyjęli kota i Pani tam pracująca bez żadnej empatii pozwiła aby ten kotek konał na rękach córki.Moja córka ma 15 lat i stwierdzoną depresję oraz stany lękowe to zdarzenie było dla niej bardzo traumatyczne gdyż kilka miesięcy wcześniej ta klinika odmówiła tlenoterapii naszego kota który został skierowany przez innego weterynarza.Pani tam pracująca tłumaczyła się tym że nie mają miejsc...niestety nasz kot odszedł miał tylko 5 lat...Kotek z wypadku niestety też odszedł na rękach córki.

Karolina Bogusz★★★★★9 miesięcy temu

Przyjeżdżaliśmy wiele razy z naszą Marysią na zastrzyki, których nie potrafiliśmy sami podawać. Niejednokrotnie byliśmy przyjęci niemal od razu. Na kogo byśmy nie trafili, każdy wywarł na nas pozytywne wrażenie. Dziękujemy. 2 miesiące temu kicia zakończyła leczenie i jak narazie ma się dobrze. 🤍

Paulina Traczyk★★★★★4 miesiące temu

Z całego serca polecam klinikę Arka. Przyjechaliśmy z psem Frankiem w niedzielę rano do kliniki, bo od kilkunastu godzin wygryzał się w okolicach odbytu i był bardzo niespokojny i pobudzony. Mimo informacji o dłuższym czasie oczekiwania postanowiliśmy poczekać. Przyjęto nas szybko. Powodem bólu u psa były przepełnione gruczoły przy odbycie. Udzielono mu profesjonalnej pomocy, oczyszczono gruczoły podano leki. Wizytę oceniam na 6+, pełen profesjonalizm i sprawną segregacja pacjentów.
Paulina i pies Franek

Robert L★★★★★2 miesiące temu

Bardzo dziękuję całemu zespołowi a w szczególności Panu doktorowi Pawłowi Podboroczyńskiemu który operował mojego psa i Pani doktor Katarzynie Warmus która opiekowała się Negrą po zabiegu za uratowanie życia mojemu psu owczarkowi niemieckiemu który dostał skrętu żołądka. Fantastyczna pani doktor i wspaniały chirurg sprawili że jesteśmy bardzo szczęśliwi i możemy cieszyć się że nasz ukochany przyjaciel jest razem z nami. Jesteście wspaniali, jeszcze raz bardzo dziękuję !!!

Michael Pacyna LG★★★★★4 miesiące temu

Przyjechałem kupić krople na kleszcze dla kota, w środku zauważyłem oddzielną strefę dla kotów oraz psów co powoduje że żaden zwierzak nie musi się stresować - duży plus. Pani weterynarz zna się dobrze ma tym co robi i zawsze chętnie pomaga. Polecam to miejsce jeśli coś się z popiłem dzieje lub kiedy potrzebujemy jakichkolwiek leków dla zwierząt

Maks Gołębiowski LG★★★★★2 tygodnie temu

Pies trafił tu po kolizji. Lekarz ustabilizował stan, podał kroplówkę i zszył ranę na łapie. Wyniki badań omówiono rzeczowo, bez owijania w bawełnę. Spokój personelu pomógł mi ogarnąć sytuację, gdy byłem przerażony.

Piotr Stryszowski LG★☆☆☆☆Edytowano 3 miesiące temu

Ceny, podejście weterynarzy do pupili i opiekunów, jakość świadczonego leczenia jest poniżej normy. Są inne kliniki otwarte całą dobę, ta polecam omijać szerokim łukiem!

Edit. Mimo zgłoszenia przez Państwa mojego komentarza, Google po moim odwołaniu przywróciło jego widoczność. Moja opinia poparta jest minimum kilkoma wizytami w Państwa klinice. Jedna z nich polegała na obejrzeniu psa, stwierdzeniu że kleszcz z którym przyszliśmy jest tylko zabrudzeniem na sutku psa i zainkasowaniu od nas 250PLN (całość trwała kilka minut).

Marta Janiszewska★☆☆☆☆3 miesiące temu

Wczoraj rano odszedł mój kot Margo. Jestem zszokowana przebiegiem jego leczenia i bezsensowną wymianą korespondencji z szefem korporacji Arka - panem Gaworem .
Margo przywiozłam do Arki w ciężkim stanie , wcześniej próbując uzyskać pomoc w dwóch innych lecznicach. Okazało się, że konieczna jest hospitalizacja.
Pierwsza wizyta w Arce - 1 lipca, w rannych godzinach, to porażka. Pani Piekarska , albo nie obudzona, albo tak senna, nie zrobiła nic. Odesłała nas do "swojego weterynarza" . Do szpitala w Arce Margo trafił 3 lipca.
Margo trafił pod opiekę Pani Marty M. Podjęła liczne badania i podleczyła go skutecznie - z zapalenia płuc, problemów z sercem, problemów z tarczycą. Margo czuł się lepiej. Miał 10 lipca opuścić szpital. Margo od kilku lat leczony jest z powodu cukrzycy. Miewał remisje. Tłumaczyłam to Pani M., podobnie jak i prosiłam, żeby nie liczono go insuliną caninsulin. Prosiłam, żeby nie skupiała się na cukrzycy, bo na to jest czas później.
Pani weterynarz jednak nie pracuje codziennie. Zniknęła na dwa dni i kot miał w środę hipoglikemię, o czym mnie nie poinformowała weterynarz dyżurna. Prawdopodobnie miał również kolejną we czwartek. Nie mogę się doprosić o kartę informacyjną z czwartku. W piątek rano, czyli w dniu wypisu, osłabione serce Margo przestało pracować.
Oni się zapierają, że nie było kolejnej hipoglikemii. Dowiedziałam się dopiero przy wypisie zwłok Margo, że od początku, mimo mojej prośby, stosowano caninsulin.
Zobaczyłam chaos w pracy korporacji Arka. Tłum techników,którzy są mili, ale prawie nic nie wiedzą o hospitalizowanych zwierzakach. Niekompetentni i mało zainteresowani lekarze na dyżurach, znikający na dwie doby lekarze prowadzący, nie słuchający tego, co się do nich mówi. Musiałam ciągle przypominać, że Margo to kocur, a nie kotka. Nawet w karcie informacyjnej piszą o niej zamiast o nim.
Przeczytałam opinie ludzi i trudno zrozumieć, że do tej pory nikt się nie zajął tym, jak źle jest zorganizowana praca w tej korporacji i jak przebiega leczenie.
Niestety, w Krakowie prawie nie ma opieki szpitalnej dla zwierząt. Zapewne dlatego czują się bezkarni.
Szef Arki był zaskoczony, że u kota hipoglikemia może przejawiać się pobudzeniem, a tak zawsze było u Margo. Żenująca niekompetencja.

Odpowiedź właściciela · 3 miesiące temu

Szanowna Pani,

Jesteśmy zszokowani poziomem agresji oraz treścią kierowanych przez Panią wiadomości. Nazywanie lekarzy i personelu naszej kliniki „mordercami”, oskarżanie nas o znęcanie się nad zwierzętami, kierowanie gróźb podczas rozmów telefonicznych oraz rozpowszechnianie bezpodstawnych i zniesławiających zarzutów jest zachowaniem całkowicie niedopuszczalnym. Stanowczo sprzeciwiamy się takim działaniom i nie będziemy ich tolerować.

Pani kot był pacjentem w ciężkim stanie. Cierpiał na nieustabilizowaną nadczynność tarczycy, cukrzycę, zapalenie płuc oraz obecność płynu w płucach. Od początku informowaliśmy Panią o poważnym rokowaniu oraz ryzyku związanym z jego stanem zdrowia. Pacjent przebywał w szpitalu przez kilka dni i przez cały czas otrzymywał leczenie zgodne z aktualną wiedzą medyczną.

Jednocześnie trudno zaakceptować sytuację, w której osoba samodzielnie modyfikująca leczenie przewlekle chorego zwierzęcia, bez konsultacji z lekarzem weterynarii, podważa sposób prowadzenia terapii przez personel całodobowej kliniki weterynaryjnej.

Rozumiemy, że śmierć ukochanego zwierzęcia wiąże się z ogromnym bólem, smutkiem i poczuciem straty. Nie usprawiedliwia to jednak kierowania wobec lekarzy i personelu obraźliwych określeń, formułowania bezpodstawnych oskarżeń ani naruszania dobrego imienia kliniki i jej pracowników.

W związku z powyższym dalszą dyskusję uznajemy za bezcelową, a wszelką kontynuację pozostawiamy odpowiednim organom.

Zdzisław Sowa LG★★★★★Edytowano 2 miesiące temu

Dzień dobry
Rok temu,a dokładniej 25.08.2025 p.doktor Kożuch z kliniki Arka po konsultacji prawdopodobnie z szefem uznała ,że moją kochaną sunię trzeba uśpić.Na szczęście znalazła się Pani Doktor Lidia Nosal ,która przeprowadziła operację i piesek dalej żyje.Pani Nosal pracuje w Uniwersyteckiej Poliklinice Weterynaryjnej w Rząsce.Na zakończenie tego wpisu umieszczam zdjęcie mojej Gabrysi.

Mieczysława Jakubczak★★★★★4 miesiące temu

Byliśmy tu kilka razy w różnych sytuacjach i za każdym razem podejście było takie samo. Ktoś naprawdę interesuje się zwierzakiem a nie tylko odhaczy wizytę i następny. Raz była sytuacja bardziej stresowa i czułam że lekarze też się angażują a nie tylko robią swoje. Można zapytać, pogadać, nawet jak człowiek się trochę gubi w tym wszystkim. Takie ludzkie podejście jest ciężkie do opisania ale się je po prostu czuje.

Joanna Jurkiewicz★★★★★5 miesięcy temu

Najbardziej zapamiętałam podejście ludzi. Byliśmy tu kilka razy, w różnych sytuacjach i za każdym razem ktoś naprawdę się interesował zwierzakiem, a nie tylko odchaczał wizytę. Można było zapytać, pogadać, nawet jak człowiek się trochę gubił w tym wszystkim. Raz była sytuacja bardziej stresowa i serio, czułam że oni też się angażują, a nie tylko robią swoje i następny. To jest ciężkie do opisania, ale się to po prostu czuje. Takie ludzkie podejście, a nie chłodna obsługa. Dla mnie to miejsce, gdzie nie boję się wrócić jak coś się dzieje.

Alina T★☆☆☆☆2 miesiące temu

Przyjechałam do kliniki w czwartek rano z kotem w złym stanie, Pani weterynarz przypisała antybiotyk i nas wypisała. Kotu się pogarszało, więc w południe pojechaliśmy do innego weterynarza, który był w szoku, że nie zdecydowaliście Państwo o natychmiastowej hospitalizacji. Kot pojechał na hospitalizacje do innej kliniki, ale niestety nie przeżył. Nie chcę rozmyślać czy przeżyłby gdyby Państwo poprawnie zareagowali parę godzin wcześniej, ale z pewnością nigdy w życiu tu nie wrócę i jeśli ktoś ma pilną sytuację ze swoim zwierzakiem, poleciłabym mu inną klinikę.

Najczęstsze pytania

Jakie są godziny otwarcia Klinika Weterynaryjna Arka?

Poniedziałek: 00:00–24:00; Wtorek: 00:00–24:00; Środa: 00:00–24:00; Czwartek: 00:00–24:00; Piątek: 00:00–24:00; Sobota: 00:00–24:00; Niedziela: 00:00–24:00.

Gdzie znajduje się Klinika Weterynaryjna Arka?

Adres: Chłopska, 2a, Bieżanów-Prokocim, Kraków.

Jak skontaktować się z Klinika Weterynaryjna Arka?

Telefon: +48126588365. Strona: www.arka-vet.pl.

Jaka jest ocena Klinika Weterynaryjna Arka?

4 na 5 na podstawie 1366 opinii użytkowników Google.

Inne: weterynaria i zoo, Kraków