Pogotowie Weterynaryjne - Gabinet Weterynaryjny Fundacji Bestaro

4.4 ★★★★☆Weterynaria i zoo

O firmie

Pogotowie Weterynaryjne Fundacji Bestaro

Ocena

4.4★★★★☆211 opinii w Google
5★
171
4★
5
3★
3
2★
4
1★
28

Opinie

Shogun LG★★★★★5 miesięcy temu

W imieniu swoim i tego uśmiechniętego Gnojka, Jojo, chcialbym podziękować za opiekę mojego czworonoga. Psiak jeszcze w trakcie diagnostyki ale zaangażowanie, uczynność i uwaga personelu zasługują na najwyższe uznanie. Profesjonalnie, z sercem.
Fajnie że jesteście ♡

Grzegorz Brzezicki★★★★★2 miesiące temu

Personel to fachowcy. Figa trafiła do placówki z krwotokiem z uszka. Przyjęto nas od ręki pomimo sporej kolejki. Wypuszczono po kilku godzinach gdy stan pieska był stabilny.

Katarzyna Kamrowska LG★★★★★5 miesięcy temu

Z całego serca polecam tę lecznicę weterynaryjną. Trafiłam tam z 16-letnim kotkiem w bardzo ciężkim stanie i od pierwszej chwili spotkałam się z ogromną empatią, troską i pełnym profesjonalizmem. Lekarz oraz cały personel wykazali się nie tylko wiedzą i doświadczeniem, ale przede wszystkim niezwykłą czułością i miłością do zwierząt.
Kotek został otoczony najlepszą możliwą opieką, a ja otrzymałam wsparcie, zrozumienie i dokładne wyjaśnienia na każdym etapie leczenia. To miejsce tworzą ludzie z prawdziwym powołaniem.
Jestem ogromnie wdzięczna za wszystko, co zrobili. Jeśli ktoś szuka lecznicy, gdzie zwierzę traktowane jest jak członek rodziny to właśnie tutaj. Polecam z całego serca!

Jotka De LG★★★★★4 miesiące temu

Przyjechałem z królikiem po 20:30 w środku tygodnia. Pomimo wielkiego ruchu i wielu pilnych przypadków żadnemu członkowi lecznicy nie udzielił się nerwowy nastrój. Wszyscy byli bardzo empatyczni i traktowali każdy przypadek indywidualnie. Ogromne podziękowania dla Pani z recepcji. Świetna kobieta z duszą na ramieniu. Oczywiście królik zaopatrzony i wypuszczony z szeregiem zaleceń i kompletem leków za mniej niż 200 zł!
Serdecznie polecam!

Matylda LG★★★★★2 tygodnie temu

Coś wspaniałego. Brak słów aby wyrazić wdzięczności. Moja Sunia potrzebowała pilnej pomocy. Została przyjęta natychmiast po przyjeździe na miejsce. Otrzymała fachową pomoc. Na szczęście skończyło sie na strachu. Dziękuję bardzo za pomoc. Wspaniała obsługa. Długa pacjentka z Głogowa jest bardzo wdzięczna a jej towarzyszka szczęśliwa. 🙂

Irena L. LG★★★★★5 miesięcy temu

Tak się złożyło, że jeden z dokarmianych przeze mnie kotów wolno żyjących zaczął być maltretowany przez pewnego typa , który kotka zamykał i wypuszczał . Kot po każdym takim zamknięciu wracał w coraz gorszym stanie . Obawiałam się , że kolejny raz może skończyć życie tego biedaka. Szukałam pomocy i choć Fundacja działa 50km od miejsca gdzie ten kotek bytował , jednak
po usłyszeniu o jego smutnym losie od razu zgodziła się go przyjąć i leczyć . Jestem ogromnie wdzięczna za okazane serce i pomoc🌹 Wspaniali ludzie🤗

lalalala lalalala★★★★★3 miesiące temu

Miła obsługa i szybka pomóc kotku którego ugryzła osa. Choć nic tak naprawdę poważnego się nie działo (jak się okazało) ale nie mogła nie ucieszyć szybka reakcja pracujących tam Pań. Pacjent już dostał smaczek w domu i dobrze się czuje

Sylwia Butkiewicz★★★★★3 tygodnie temu

Gabinet przyjął interwencyjnie moją kotkę - od razu wykonano niezbędne badania, podpięto kroplówkę i podjęto się operacji ratującej życie. W stresowej sytuacji, po przyjeździe z innego miasta, natychmiast nas przyjęto i objęto opieką. Bardzo życzliwa i miła obsługa.

Madziool144★☆☆☆☆3 miesiące temu

Zdecydowanie nie polecam tej placówki.
Przyjechałam do kliniki z odwodnionym kotem, który zmagał się z biegunką i brakiem apetytu. Na miejscu zrobiono badanie krwi i podano kroplówkę – bez żadnych dodatkowych leków. Lekarz zupełnie zignorował potrzebę rozmowy ze mną i wyjaśnienia sytuacji. Postawiono niedorzeczną diagnozę, która po późniejszej konsultacji z moim zaufanym weterynarzem okazała się całkowicie błędna i pozbawiona podstaw.
Za nieprawidłową diagnozę, brak jakiegokolwiek podejścia do pacjenta i ignoranckie traktowanie zapłaciłam aż 600 zł. Na koniec odmówiono mi zdjęcia wenflonu, twierdząc, że muszę przyjechać kolejnego dnia na następną kroplówkę (co wiązałoby się z kolejnym kosztem 300 zł).
Gdy udałam się do swojej weterynarz, ta po zbadaniu kota jednoznacznie stwierdziła, że kolejna kroplówka jest niepotrzebna. Podała odpowiednie leki przeciwzapalne, a cała wizyta kosztowała mnie 50 zł.
Placówka nastawiona jest wyłącznie na wyciąganie pieniędzy od zestresowanych właścicieli, a nie na realną pomoc zwierzętom. Omijajcie to miejsce szerokim łukiem!

Adrian Gierczak★★★★☆3 miesiące temu

Dużym plusem jest to, że mają otwarte wtedy, kiedy inni są zamknięci. Co prawda - historia kotka, z którym przyszliśmy nie zakończyła się dobrze - trzeba było go uśpić. Mimo to, widać, że osoby tam pracujące naprawdę się starają i ratują życie swoich pacjentów. Trochę źle się czuję z tym, że nie mogłem być z kotkiem w jego ostatnich chwilach, i że zostałem poinformowany o uśpieniu dopiero po fakcie. Jednak rozumiem, że tam ogólnie jest zamieszanie, bo jest dużo ludzi, w dodatku stan kotka, z którym przyszedłem był totalnie tragiczny, więc decyzja o eutanazji była zapewne podjęta w pośpiechu, aby się nie męczył. Jedna pani przeprowadziła poważną rozmowę ze mną i członkami mojej rodziny (którzy ze mną przyszli) na temat opieki nad kociętami, za co jestem wdzięczny, bo powiedziała coś, co od lat próbuję przekazać mojej rodzinie, ale mnie nie słuchają. Może, jak usłyszą to od kogoś obcego, to trochę im zostanie w głowie...

Kamila Górna★☆☆☆☆9 miesięcy temu

Nie polecam tego miejsca. Byłam z małym szczeniakiem w sobotę, weterynarz stwierdził, że to tylko niestrawność. Objawy (rozwolnienie, wymioty, osłabienie, brak apetytu) nie ustępowały, w poniedziałek byłam u innego weterynarza, który zrobił badanie trwające max. 5min powiedział, że to poważny wirus - parwowiroza i trzeba szybko działać.

Natalia K★★★★★4 miesiące temu

Nigdy nie myślałam, że w tak strasznych okolicznościach będę musiała skorzystać z usług pogotowia weterynaryjnego. Zostałam przyjęta z pieskiem bez kolejki, Państwo zrobili co mogli. Zadbali o pieska na najwyższym poziomie. Również ja otrzymałam Ogromne wsparcie. Bardzo dobrzy ludzie, profesjonaliści❤️

Klaudia Olechnowicz LG★★☆☆☆2 miesiące temu

Niestety jest to miejsce, do którego należy udać się tylko w ostateczności. Byłam tam raz z psiakiem, ale osoby, które go badały, nie wzbudziły mojego zaufania i następnego dnia i tak musiałam udać się do naszego weterynarza.

Dzisiaj chciałam jedynie skonsultować objawy u psa i dowiedzieć się, czy sytuacja może poczekać do następnego dnia. Wcześniej nie mogłam dodzwonić się do placówki, dlatego podjechałam osobiście. Pani w recepcji poinformowała mnie, że nie jest weterynarzem i musiałaby skonsultować objawy, ale „teraz nie ma czasu”.

Rozumiem, że w lecznicy mogą zdarzyć się pilniejsze przypadki i trzeba poczekać. Wystarczyło poprosić mnie, żebym chwilę zaczekała. Zamiast tego po odczekaniu swojego czasu w kolejce wyszłam bez jakiejkolwiek pomocy.

Niestety odniosłam wrażenie, że dopóki nie rejestruję płatnej wizyty, nie ma większego zainteresowania tym, z czym przychodzę. Po dzisiejszej sytuacji moje wcześniejsze, niezbyt dobre wrażenie tylko się utrwaliło.

Weronika Grzegorczyk LG★★☆☆☆4 miesiące temu

Jeżeli są jakiekolwiek alternatywy to nie polecam. Pies miał usuniętą śledzionę, bo rzekomo "szła do skrętu". Po wycięciu weterynarz stwierdził, że na pewno na śledzionie jest nowotwór Hemangiosarcoma i bez leczenia pies przeżyje maksymalnie 3 miesiące i stwierdził że na to nawet nie trzeba robić histopatologii. Posłuchaliśmy go, jednak po konsultacji u innych weterynarzy dowiedzieliśmy się, że nie da się zdiagnozować tego typu nowotworu na 100% bez histopatologii. Niestety było już za późno, ponieważ śledziona została wyrzucona. Do wyboru mieliśmy podawać psu profilaktycznie leki przeciwnowotworowe, które są bardzo obciążające, a pies miał już chore nerki, albo badać i szukać dalej. Na szczęście zdecydowaliśmy się badać dalej i jak do tej pory nie ma śladu przerzutów nowotworu, a 3 miesiące już minęły. Po zabiegu pies był dosłownie ledwie żywy, inni weterynarze mówili, że nie podjęliby się takiego zabiegu wiedząc w jakim pies jest stanie (anemia po bebesziozie). Dodatkowo zalecenia, które dostaliśmy były bardzo chaotyczne. Jak zadzwoniliśmy, aby dopytać, inny weterynarz w tej klinice najpierw zakwestionował większość z nich, po czym dopytał jak się pies nazywa i że może zajrzy do jego karty wyników. Nie wiem na jakiej podstawie w takim razie wcześniej nam doradzał. W samym gabinecie jest bałagan i widać ślady krwi i sierść po innych pacjentach. 2 gwiazdki udzielam ze względu na dostępność w weekendy i święta, można skorzystać interwencyjnie, ale na pewno nie jako weterynarz na stałe do diagnostyki i leczenia.

Adriano LG★★★★★3 miesiące temu

Nasza psia babcie przywieźlismy z wysoka gorączką, zesztwyniala i bezwladna. Personel praktycznie od razu sie nia zajął pomimo dużego obłożenia. Pies wyszedł o wlasnych siłach. Nawet nie chce myslec co by bylo, gdyby nie pomoc Pogotowia. Super zaangazowanie, fachowa i mila obsluga. Dobrze, ze jest takie miejsce...

Najczęstsze pytania

Jakie są godziny otwarcia Pogotowie Weterynaryjne - Gabinet Weterynaryjny Fundacji Bestaro?

Poniedziałek: 17:00–23:00; Wtorek: 17:00–23:00; Środa: 17:00–23:00; Czwartek: 17:00–23:00; Piątek: 17:00–00:00; Sobota: 16:00–00:00; Niedziela: 16:00–00:00.

Gdzie znajduje się Pogotowie Weterynaryjne - Gabinet Weterynaryjny Fundacji Bestaro?

Adres: Braci Gierymskich, 99a, Zielona Góra.

Jak skontaktować się z Pogotowie Weterynaryjne - Gabinet Weterynaryjny Fundacji Bestaro?

Telefon: +48604950644. Strona: www.bestaro.pl.

Jaka jest ocena Pogotowie Weterynaryjne - Gabinet Weterynaryjny Fundacji Bestaro?

4.4 na 5 na podstawie 211 opinii użytkowników Google.

Czy Pogotowie Weterynaryjne - Gabinet Weterynaryjny Fundacji Bestaro jest dostępny dla osób na wózkach?

Tak: dostępny parking, dostępne wejście, dostępna toaleta.

Inne: weterynaria i zoo, Zielona Góra