Ocena
Opinie
Polecam, czy to jeśli chodzi o wizytę z psem, czy gadami. Dr Kowalczyk wyleczyła nam każdego gada, którego dało się wyleczyć. Od żółwia z owsikami, po boa z martwicą w pysku, regiusa z naruszonym okularem, młodego legwana, który nie jadł i był osłabiony. I parę innych gadów. Zdarzyło się że jeden z 3 kameleonów z którym przyszliśmy nie wyszedł z agonalnego stanu, niestety mimo angażu większej ilości personelu padł ze względu na nerki. Jesteśmy wdzięczni dr Sulimie, która z uwagi na zawalony grafik dr Kowalczyk przejęła gada i robiła wszystko aby nam pomóc. U kameleonów to nic nadzwyczajnego, czasami nerki siadają. Byliśmy też ze starą posikującą suczką i bardzo szybko byliśmy w stanie określić w czym najprawdopodobniej leży problem, wykonując na jednej wizycie zestaw badań krwii, USG, RTG. Po przyjściu wyników badań dr zadzwoniła do mnie i wszystko omówiła. Zdarzyły się problemy komunikacyjne - chcieliśmy wyniki, karty wizyt, lub chcieliśmy się umówić na kontynuację leczenia. Natomiast każdy nasz problem końcowo został rozwiązany. Klinika ma ogromne obłożenie, więc tego typu potknięcia wydają nam się normalne. Zostawiam zdjęcia boa, który trafił do nas w hardkorowym stanie, i tego jak został wyprowadzony :) Moim zdaniem nie ma lepszej kliniki dla gadów w Szczecinie, niż vetmedic.
Bardzo cenna i motywująca dla nas opinia, rozbudowana, przemyślana.
Serdecznie dziękujemy za bardzo dobry. Z merytorycznym uzasadnieniem!:)))
Byłam dzisiaj na wizycie z gekonem gargulcowym. Byłam nieco zestresowana bo to zarówno moje pierwsze zwierzę, jak i pierwszy raz u weterynarza. Dr Sulima była przemiła, szybko i profesjonalnie zbadała gada i podała preparat odrobaczający. Dostałam instrukcję co do dalszych kroków i mogłam zadać nurtujące mnie pytania. Sama klinika jest bardzo czysta. Jestem bardzo zadowolona. Dziękuję i do zobaczenia!
Dzień dobry! Śliczności geko!
Dziekujemy za docenienie profesjonalizmu Pani doktor i wkładu pracy w utrzymanie gabinetu w czystości.
Bardzo nam miło. Zapraszamy ponownie:))
Z całego serca polecam! Profesjonalna, empatyczna i bardzo zaangażowana weterynarz pani Martyna :). Ma świetne podejście do zwierząt. Widać, że to nie tylko praca, ale i pasja. Mój szczeniak Biggie bardzo zadowolony z wizyty i przychodzi tam z radością :)
Bardzo nam miło usłyszeć przesympatyczne słowa. Pani doktor Martyna cała uśmiechnięta. Dziękujemy serdecznie i zapraszamy:))
Absolutnie nie polecam wizyty u tego weterynarza i Pani Karoliny
Zaczęło się od samego wejścia. Pani na recepcji powiedziałam, że przychodzę z królikiem którego adoptowałam i ma tutaj kartę leczenia, i czy można ją przenieść na moje konto. Pani odpowiedziała, że najpierw muszę napisać e-maila. Co za różnica skoro w e-mailu bym poprosiła o to samo? Pani Karolina w biegu na korytarzu spytała się mnie czy mam kartę królika. Odpowiedziałam, że nie bo jest adoptowany, a ona szeptnela sobie pod nosem "trzeba było od razu mówić". No mówiłam? Pani z recepcji najwidoczniej nie wiedziała, że tak można. Na wizytę czekałam okolo 40 minut, a sama wizyta trwała mniej niż 10 minut! Poprosiłam o dokładne badania z krwi i wymaz z nosa. Po pobraniu krwi miałam czekać na wyniki, po chwili usłyszałam, że są gotowe do odbioru i żebym poczekała na korytarzu 2 minuty. Czekałam i czekałam. Po kolejnym czekaniu pół godziny w końcu się spytałam co z wynikami. Przyniosła mi je pani z recepcji mówiąc coś, co sama widzę, czyli że jeden parametr poszedł w górę, drugi opadł. Sama to potrafię odczytać, czekałam na jakiś opis, wytłumaczenie. Pani z recepcji powiedziała "no to jest chyba związane z wątrobą..." Po wyjściu z gabinetu spotkałam się z inną Panią, która szła do tego weterynarza i opowiedziała mi, że ma również niemiłe wspomnienia z Panią Karoliną i że na jednej z wizyt aż się przez nią popłakała. Gdy zaczęłam o tej sytuacji rozmawiać z moimi znajomymi, również komentowali negatywnie zachowanie Pani Karoliny i nie była to jedna osoba. Łącznie u weterynarza spędziłam prawie 2 godziny, a moja wizyta trwała około 10 minut!!! Abstrakcja, że ta Pani tam nadal pracuje, mając takie podejście do zwierząt i ludzi, totalny brak empatii, nikomu nie życzę takiej wizyty. Ps. Wymazu z nosa Pani nie zrobiła, chociaż o niego prosiłam
Dzień dobry.
W czasie kiedy oczekiwała Pani na omówienie wyników, Pani doktor przyjmowała z godzinnym opóźnieniem spowodowanym obsługą innego pacjenta w ciężkim stanie. Proszę zrozumieć, że weterynarz musi działać niekiedy jak lekarz SOR-u po ataku terrorystycznym lub gminnego ośrodka zdrowia w okresie grypowym. Poświęcenie wówczas dostatecznej ilości czasu dla jednego z pacjentów jest wyjątkowo trudne i wymaga od opiekuna cierpliwości i wyrozumiałości oraz niekiedy wyczekania odpowiedniej ilości czasu.
Co do Pani opinii na temat Pani doktor Karoliny, proszę przyjąć do wiadomości, że są również opiekunowie, którzy bardzo ją cenią i szanują bo mają za co być jej wdzięczni. Leczy bowiem skutecznie i sprawnie ich podopiecznych.
Z ludźmi i doświadczeniami bywa tak, jak z daniami. jedne się lubi , a inne nie. Inni uważają wręcz przeciwnie.
Życzymy miłego dnia.
Vetmedic
Nie polecam kliniki Vetmedic w Szczecinie. Przez 3 miesiące jeździłam tam praktycznie co tydzień z moim królikiem, dojeżdżając aż ze Świnoujścia do Szczecina i za każdą wizytę płacąc niemałe pieniądze.Pani doktor wet. Jakubowska przez cały ten czas przepisywała antybiotyki bez wykonania podstawowych badań. Prosiłam o wymaz z nosa, ponieważ z nosa i oka leciała ropa, ale usłyszałam, że „nie ma takiej potrzeby”. Powiedziano mi też, że będzie tak miała do końca życia i jedyne co można zrobić to drenaż w nosie, ponieważ ropa przekształciła kości w nosie.
Po zmianie kliniki okazało się już na pierwszej wizycie, że problemem było ciało obce w pyszczku (ząb). Mój królik przez miesiące niepotrzebnie cierpiał i żył w bólu z powodu błędnej diagnozy i braku dokładnej diagnostyki. Teraz jest w trakcie leczenia i w końcu otrzymał realną pomoc.
Dodatkowo, gdy mój chłopak wystawił opinię, klinika odpisała, że badań często nie wykonują z powodów finansowych. Jest to nieprawda – nigdy bym nie odmówiła badań ze względów finansowych i byłam gotowa za nie zapłacić, a nawet prosiliśmy o zrobienie wymazu i innych badań, które nie zostały wykonane.Takie tłumaczenie uważam za bardzo nieprofesjonalne i krzywdzące biorąc pod uwagę ile tych wizyt było i ile pieniędzy wydaliśmy.Dla nas było najważniejsze dobro Króliczka z którego zrobiono królika doświadczalnego. Jedyne co miała zrobione to pobieranie krwi po 2 antybiotyku, aby zobaczyć czy może przyjąć kolejny.
Jestem ogromnie rozczarowana, bo zaufałam tej placówce i straciłam czas, pieniądze oraz naraziłam moje zwierzątko na niepotrzebne cierpienie przez niekompetencję weterynarza. Domagam się rekompensaty ze strony kliniki za krzywdy wyrządzone mojemu króliczkowi i prosiłabym o kontakt ( króliczek o imieniu tusk)Wszelkie dokumentacje odnośnie leczenia mają Państwo w systemie,więc nie muszę ich pokazywać,ponieważ dobrze Państwo wiedzą co zrobili a czego nie. Prosiłabym o kontakt w tej sprawie ,ponieważ takie zachowanie i traktowanie ze strony podobno profesjonalnej kliniki weterynarii jest niedopuszczalne.
Szanowna Pani Ani!
Przykro mi niezmiernie czytać taką opinię o naszej placówce i lekarzu.
Z chęcią wyjaśniłabym wszelkie nieścisłości dotyczące tego, co Państwo napisaliście vs. wersji lekarza, który zajmował się Państwa królikiem.
Niestety jednak mimo deklarowanej chęci kontaktu kilkukrotnie Państwo nie odbieraliście telefonu, więc mniemam, że wyładowanie emocji zostawiając anonimowo negatywny komentarz było dla Państwa łatwiejszym wyjściem niż rozmowa telefoniczna lub osobista.
Z poważaniem,
lek.wet. Katarzyna Sulima
Od kilku lat przychodzimy z naszymi świniami do Vetmedic i zdecydowanie polecamy. Podopieczni profesjonalnie zaopiekowani :) Cieszę się, że mamy dostęp do tak świetnych lekarzy.
Pozdrawiamy razem z Grubciem i ekipą
Wielkie podziękowania dla Opiekunów, Grubcia i ekipy od całego Vetmedica:)!!
Przyjechaliśmy z cierpiącym kotem o godz. 20:07 do gabinetu, który jest czynny do godz. 20:30. W poczekalni nie było nikogo. Ucieszyliśmy się, że nasz kot otrzyma pomoc. W środku - u lekarza- był prawdopodobnie tylko 1 pacjent. Pani w recepcji po wysłuchaniu co kotu dolega powiedziała, że nie zostaniemy przyjęci. Poprosiliśmy (bardzo grzecznie) o skonsultowanie tej decyzji z lekarzem, bo gabinet jest ciągle czynny, nasz kot wyraźnie cierpiał, a już z jednego miejsca zostaliśmy odesłani z uwagi na to, że kończono tam pracę. Lekarka (chyba), która po chwili wyszła z gabinetu z góry zakomunikowała nam, że nie będziemy przyjęci i odesłała nas na Szosę Stargardzką. Na kota nawet nie spojrzała, ani o nic nie zapytała, w ogóle jej nie interesował. Myślę, że po prostu chciała skończyć pracę punktualnie albo może nawet kilka minut wcześniej. Reszta była nieważna. Gdyby ta pani była mechanikiem samochodowym albo hydraulikiem, nie mielibyśmy żadnych uwag. Ale pani jest lekarzem. Podobno ten zawód to powołanie. Do niesienia pomocy potrzebującym i cierpiącym. Do ratowania ich zdrowia i życia. Niektórzy jednak z powołaniem najwyraźniej się mijają. Było to dla nas niezmiernie przykre doświadczenie. Dla naszego kota też. Cierpiał dalej jeszcze długie godziny. Ale przynajmniej pani lekarka miała spokój i wyszła z pracy o czasie. Empatia 0/10.
Dzień dobry.
W pełni rozumiem Państwa emocje, jednak lekarz weterynarii, powinien się kierować merytoryczną wiedzą i starać zapewnić pacjentowi najskuteczniejszą pomoc. Takiej pomocy z najwiekszym prawdopodobieństwem udzieli placówka funkcjonująca w trybie pomocy całodobowej ze szpitalem, a nie gabinet 20 minut przed zamknięciem. Państwa kot pojawił się u nas z podejrzeniem niedrożności dolnych dróg moczowych. Wymagał diagnostyki: usg,badania krwi, znieczulenia ogólnego, założenia i wszycia cewnika, płukania pęcherz moczowego, a w wypadku wtórnej do niedrożności mocznicy, długotrwałego, dożylnego wlewu płynów.. Celem zarówno recepcji jak i Pani doktor było jak najszybsze skierowanie Państwa wraz z cierpiącym kotem do placówki, która udzieli mu najwydajniejszej, jeśli będzie potrzeba długotrwałej pomocy. Takiej opieki nie udzieli Gabinet Vetmedic ze względu na specyfikę swojej pracy. Całkowicie analogicznie postąpi lekarz w prywatnym gabinecie gdy pojawicie się Państwo u niego z problemem wymagającym diagnostyki i prawdopodobnie dłuższej opieki. Podejrzewam, że nie byliby Państwo nawet zdziwieni czy wzburzeni takim rozwojem zdarzeń i uznaliby je Państwo za całkowicie naturalne.
Poszukiwanie wokół i przede wszystkim u innych najniższych pobudek i formułowanie krzywdzących oskarżeń nie sprawi, że świat zacznie działać wbrew logice, a lekarza zwolni z podejmowania trudnych, ale najlepszych dla pacjenta decyzji.
Z poważaniem. lek. wet M. Wróbel
Z całego serca polecam Panią dr Joanne. Wykazala się niesamowitą cierpliwością, ogromną wiedzą i prawdziwym sercem do zwierząt. Pani Doktor Sekuła nie odpuściła, dopóki nie znalazła prawdziwej przyczyny gorszego samopoczucia naszej suni. Pianka była traktowana z ogromną delikatnością i empatią, a my jako właściciele dostaliśmy ogromne wsparcie i jasne wyjaśnienia. Cudowny lekarz z powołania!
Uuuuuuu.....!!! No to cudnie! Serdeczne podziękowania od Vetmedic. Pani doktor w lekkich pąsach i uradowana:)))
Pozdrawiamy i zapraszamy!
Serdecznie polecam dr Agnieszkę Rybicką!
Korzystałam z usług tej kliniki sporadycznie na przestrzeni kilku lat, szczególnie dobre wspomnienia mam z wizyty u dr Wróbla - świetny specjalista!
Teraz powróciłam do kliniki po wielu rozczarowaniach w innych miejscach, gdzie opieka pozostawiała niestety wiele do życzenia. Mój obecnie 7-letni piesek do tej pory nie miał na stałe swojego lekarza, a niestety potrzebował go dość często. Zazwyczaj dostawał jedynie antybiotyki i nie próbowano znaleźć przyczyn tak częstych u niego zachorowań, bardziej zaleczano objawy.
Teraz znów w obliczu różnych problemów zdrowotnych szukałam miejsca, gdzie mogłabym się udać i los chciał, że z polecenia wylądowaliśmy z powrotem w Vetmedic. Obsługa na recepcji super, potwierdzanie/przypominanie o wizytach dzień wcześniej, parking dostępny, wszystko jest, ceny też uważam na plus. Ale nic nie mogę ocenić bardziej pozytywnie niż opiekę, jaką otrzymaliśmy od samego początku od dr Agnieszki.
Pani Doktor jest pierwszą specjalistką, która wysłuchuje mnie od początku do końca, nie pospiesza, jest bardzo dokładna, traktuje każdy jeden problem zdrowotny poważnie, wszystko notuje, co więcej zdaje się naprawdę dużo po prostu pamiętać, co bardzo imponuje i daje poczucie ogromnego profesjonalizmu z jej strony. Doktor kontaktuje się telefonicznie między wizytami, wszystko tłumaczy od A do Z i w końcu czuję, że mój pies jest zaopiekowany tak jak być powinien. Pani Doktor od pierwszej wizyty podeszła do sprawy zdrowia mojego kundla w sposób do tej pory mi nieznany - tj choćby w pierwszej kolejności dokładnie sprawdziła skład karmy, którą pies spożywa na internecie. Ponieważ jest również behawiorystką, same wizyty przebiegają o wiele spokojniej; mój bardzo zestresowany zwierzak zdaje się wyciszać i jest wyjątkowo spokojny podczas badania, co rzadko ma miejsce. Doktor nawet upewniła się, że zwierzę nie reaguje źle na mężczyzn zanim przyprowadziła kogoś do pomocy przy USG. Tego rodzaju szczegóły przekonały mnie do Doktor absolutnie i jestem szczęśliwa, że ma on w końcu swojego lekarza. Nie mam zamiaru zabierać go już nigdzie indziej i kolejna wizyta już umówiona. Na sam koniec chciałabym też nadmienić, że oprócz wszystkiego co opisałam powyżej, Doktor jest też najzwyczajniej w świecie bardzo serdeczną i ciepłą osobą i aż chce się do niej wracać. Z tego miejsca dziękuję Pani Doktor Agnieszce i polecam z całego serca.❤️
Ojej! Ale przemiło! Dziekujemy bardzo, a szczególnie Pani doktor Agnieszka. Zapraszamy. Vetmedic:))))
Klinika z sercem dla wszystkich zwierząt. Cudowna Pani Doktor M.SZALEWICZ.Z tak szczerym zaangażowaniem „walczy” o życie i zdrowie naszego 43 - letniego żółwia Wacka .Bardzo dziękujemy Pani Doktor. Jest Pani WSPANIAŁA ‼️👍🍀
Dziękujem serdecznie za przemiłe słowa.
Niosą mnóstwo pozytywnej enegii i zapału do pracy.
Bardzo nam miło, szczególnie Pani doktor Magdalenie:))
Dziś musiałam uśpić moją ukochaną świnkę morską po wizytach w tym gabinecie. Dwie młode panie doktorki swoimi decyzjami doprowadziły do doszczętnej utraty zdrowia, niewyobrażalnego cierpienia i do konieczności eutanazji zwierzęcia.
Bardzo przykro nam z powodu utraty przyjaciela. Wg naszej karty pacjenta miał on 6 lat i cierpiał na niewydolność nerek, problemy z układem oddechowym i być może jeszcze inne schorzenia. Mało prawdopodobnie, że leki do inhalacji i dwukrotne podanie antybiotyku spowodowały doszczętną utratę zdrowia zwierzęcia. Jakkolwiek, jeżeli czuje się Pani rozczarowana opieką w naszej placówce to proszę bardzo o kontakt i rozmowę z lek.wet. Katarzyną Sulimą na temat tego jak przebiegało leczenie i czy coś nie zostało przeoczone w jego trakcie.
Niestety, w tej klinice nie uratowali mojej świnki morskiej.
Szanowni Państwo,
w odpowiedzi na komentarz właściciela, w którym twierdzą Państwo, że „nikt o podanych danych nie figuruje w bazie”, chciałabym doprecyzować przebieg wizyty i zdarzeń.
W dniu 27.03.2026 zgłosiłam się do Państwa kliniki z moją świnką morską Lusią wyłącznie na kontrolę stanu zdrowia po zakończonym leczeniu pasożytów skórnych w innej placówce. Wybrałam Vetmedic, ponieważ deklarują Państwo specjalizację w leczeniu zwierząt egzotycznych. W momencie wizyty zwierzę było w stanie stabilnym – jadło, piło i funkcjonowało prawidłowo. Moje wątpliwości dotyczyły jedynie koloru moczu oraz zwiększonego pragnienia.
Badanie przeprowadzone przez Panią Jakubowską obejmowało m.in. manipulowanie zwierzęciem na śliskim stole (pomimo mojej sugestii użycia podkładu, z której zrezygnowano), podczas którego świnka miała problem z utrzymaniem kończyn, co zostało skomentowane pytaniem, dlaczego „nie trzyma nóg”. Następnie zwierzę zostało zabrane do innego pomieszczenia na dalsze procedury (USG, pobranie krwi i inne), już bez mojego udziału.
Po przeprowadzonych badaniach Pani Jakubowska stwierdziła, że stan zwierzęcia jest prawidłowy. W zaleceniach otrzymałam jedynie zmianę diety oraz kapsułki ziołowe wspomagające pracę nerek.
W drodze do domu świnka zaczęła zachowywać się niepokojąco, a po powrocie całkowicie przestała jeść i pić. Następnego dnia rano była już w stanie agonalnym. Pomimo natychmiastowego powrotu do Państwa placówki, zwierzęcia nie udało się uratować. Świnka została skremowana na miejscu.
Oczywiście mogą Państwo nadal twierdzić, że „nie są w stanie odnieść się do wpisu”. Być może jednak warto rozważyć, że problemem nie jest brak danych w systemie, lecz sposób przeprowadzenia badania i opieki nad zwierzęciem.
Oczekiwałam profesjonalizmu. Rzeczywistość okazała się inna.
Dzień dobry.
Z powodu mojego błędu ( nie przeszukałem katalogu pacjentów nieżyjących) nie odnalazłem Pani. Przepraszam.
Korelacja czasowa: wizyta ze świnką stabilną, zgon w ciągu 24 godziny po wizycie mogą narzucać przypuszczenia, że oba fakty są powiązane. Jednak rozmowa z Panią doktor i personelem asystującym nie wniosła żadnych istotnych informacji o możliwych przyczynach załamania stanu zwierzęcia po wizycie. Obsługa wszelkich gryzoni, zajęczaków jest u nas masową codziennością. Zdajemy sobie sprawę z ich specyfiki i delikatności. Krzywdząca jest dla nas zawarta w Pani wpisie sugestia, że przyczyną załamania stanu cavii była niefachowa obsługa.
Gryzonie potrafią chorować i wchodzić w stany ciężkie niezwykle szybko.
Jeszcze raz wyrażamy nasz smutek z powodu śmierci podopiecznej.
Vetmedic
Na początku miała nie miłą sytuację z Paniami z recepcji, mała wpadka💁🏽♀️, aczkolwiek jedna z Pań wykazała sie w pełni profesjonalizmem i wyjaśniła sytuację.
Przyprowadziłam 10 letniego Króla, który został zabrany przez jedną z organizacji od starszej osoby(jest u mnie nie cale 2 miesiace). Pani doktor wykazała się pełnym profesjonalizmem i pomocą dla Bysia, który niestety ma duże problemy stomatologiczne, zanik mięśni i ogólne zaniedbania... Reasumując cieszę się, ze trafiłam na tą klinike i na pewno będziemy ją częściej odwiedzać z Bysiem ❤️
Dzień dobry.
Serdecznie dziekujemy Pani. Pozdrowienia dla Bysia.
Cieszymy się, że udało się naprawić niedociagnięcie recepcji.
Sprawa została omówiona z personelem w celu wyeliminowania w przyszłości.
Jeszcze raz dziekujemy:)
To mój czwarty, „ odwiedzany”gabinet weterynarii w Szczecinie i jestem zachwycona podejściem lekarzy do pacjentów oraz ich opiekunów. Rzeczowa, wnikliwa rozmowa, pełna diagnostyka, czułe spojrzenie dr Karoliny Czyż na naszego kota, którego czupurna natura trzyma wszyskich na dystans. Jestem wdzięczna za opiekę nad Rubenem, zabieg wykonany w klinice uratował mu łapę ( naprawiając tym samym niedbalstwo innego lekarza).
Gorąco polecam gabinet i pracujących tam ludzi, wkładających nie tylko serce ale również pasję do tego co robią na co dzień.
Miło zajmować się tym, co się lubi. Weterynaria tak jak jest ciężka, tak jest satysfakcjonująca. Świadomość, że udaje się pomóc pacjentom i przemiłe opinie Opiekunów bardzo pomagają nam znajdować siłę i motywację do dalszej pracy. Dziękujemy serdecznie!!!
Przyjechałam z moją papugą falistą, która wyrywała sobie pióra, pani weterynarz (niestety nie pamiętam nazwiska) sprawnie ją obejrzała(choć papuga jest bardzo waleczna i gdy się ją trzyma to mocna się wywija) i sprawdziła stan zdrowia papugi, wykonała również potrzebne badania o wytłumaczyła mi że było to spowodowane utratą partnera, a nie pasożytami polecam!
Dzień dobry.
Miło nam, że mogliśmy fachowo pomóc:)
Serdecznie dziękujemy za docenienie naszej pracy.
Vetmedic
Najczęstsze pytania
Jakie są godziny otwarcia VETMEDIC?
Poniedziałek: 08:30–20:30; Wtorek: 08:30–20:30; Środa: 08:30–20:30; Czwartek: 08:30–20:30; Piątek: 08:30–20:30; Sobota: 09:00–14:00. Dni wolne: Niedziela.
Gdzie znajduje się VETMEDIC?
Adres: Przyjaciół Żołnierza, 80a, Niebuszewo, Szczecin.
Jak skontaktować się z VETMEDIC?
Telefon: +48918294627. Strona: www.vetmedic.szczecin.pl.
Jaka jest ocena VETMEDIC?
4.6 na 5 na podstawie 1435 opinii użytkowników Google.
Czy VETMEDIC jest dostępny dla osób na wózkach?
Tak: dostępny parking, dostępne wejście.