Ocena
Opinie
(Opinia dotyczy budynku)
PUM, wyróżnia się elegancką, neorenesansową architekturą. Budynek zlokalizowany jest na niewielkim wzgórzu, wraz z wieżą dominuje w okolicy. Jest to budynek bardzo reprezentacyjny i warto będąc w Szczecinie go odwiedzić.
Przepięknie odrestaurowany neorenesansowy gmach z liczącą blisko 70 metrów wieżą. Budowla została wzniesiona na początku XX wieku. Pierwotnie była to siedziba władz miejskich. Od 1948 roku jest to budynek uczelniany. Znajduje się tu m.in siedziba Rektora.
Przepiękny budynek architektonicznie patrząc na to. Mnóstwo detali, ornamentów - ale trzeba uważnie się temu przyjrzeć. Sam budynek ma ok 100 lat. Kiedyś był tu bank. Pozostały po nim pszczółki (nad wejściem) - symbol pracowitości, ul i parę innych rzeczy.
Piękny budynek z bogatą historią. Siedziba Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego. Wewnątrz gmach robi jeszcze większe wrażenie niż na zewnątrz. Widać gołym okiem olbrzymi wkład pracy włożony w remont sal i pomieszczeń. Obsługa,którą spotkałem miła i pomocna.
Brak miejsc parkingowych to główna bolączka odwiedzajacych, ku uciesze Straży Miejskiej :-(
Serwery ulepione z ziemi i błota, a systemy wirtualne nie działają połowę czasu
Nie jest to szczególnie ładny budynek ale przy okazji można go obejrzeć. Co do samego poziomu nauki medycyny to nie wypowiem się.
Nie warto tutaj studiować. Poziom nauki jest okropny, a podejście pracowników do studentów oraz studentów między sobą jest toksyczny. Osoby z ambicjami są traktowani, jakby byli nachalni, a ci co ledwo ciągną to wszystko są stawiani na piedestale.
Składałem dzisiaj dokumenty. Zero oznaczeń na budynku. Bardzo miła Pani z piętra pierwszego, wskazała mi drogę przez remontowany parter. Dotarłem do punktu, gdzie zostawia się dokumenty w urnach po przejściu przez remontowaną salę. NIGDY, przysięgam i nie przesadzam - NIGDY nie spotkałem się z tak niemiłą i opryskliwą kobietą, pracującą na portierni uczelni. Mimo tłumaczeń, że jej współpracownica mnie tak pokierowała, zostałem okrzyczany i usłyszałem zdanie "co rocznik to głupszy". Czy tak trudno jest zachować szacunek do innego człowieka? Jak zarząd tej uczelni pozwala na takie zachowanie kogoś, kto wita nowo przybyłych studentów? Jak można na widok nowych osób, które pragną spędzić następne pare lat w budynku, w którym się pracuje wyskoczyć "z mordą" za trafienie do pomieszczenia innymi drzwiami?
Straciłem ochotę na odbycie studiów w tej placówce i przekażę to wszystkim moim znajomym, którzy dostali się do tej placówki.
Dział planowania to jakiś żart. Mieszanie studentów z błotem. Toksyczna atmosfera. Na wielu przedmiotach regulamin istnieje tylko po to żeby zachować pozory.
Nie wiem jak na kierunkach dziennych, ale na studiach niestacjonarnych zero komunikacji i współpracy ze studentami. Plany układane w sposób absurdalny. Przy studiach niestacjonarnych plany zajęć podawane sa na ostatni moment, praktyki „z góry” ustalane w tygodniu, a nie taki jest zamysł kierunków weekendowych. Nie można się z nikim skontaktować, sprzeciwić ani wyrazić innej opinii, niż ta, która jest szerzona przez władze uczelni. Komunistyczne podejście i tyle. Nie polecam, lepiej wybrać inną uczelnię w kraju.
Po pierwszych miesiącach magisterki i dotrwaniu do następnej połowy jestem w stanie stwierdzić, że to czego się uczę jest w większości nic niewarte. Rozumiem, że „PUM” jest uniwersytetem medycznym, ale nie zmienia to faktu, że to czego uczą mnie na moim kierunku nie ma z nim niczego wspólnego. Strasznie się cieszę, że nie wybrałem licencjatu na tej uczelni, bo jedyne, co bym potrafił to stwierdzenie wady genetycznej u dziecka urodzonego w złej fazie księżyca. ( Na dodatek sugestywne uwagi o tym, że każdy człowiek musi się rozmnażać zaczynają mnie denerwować.)
Nie polecam, moja koleżanką od miesiąc czeka na wyniki z egzaminu, gdzie do 15 września musi przeprowadzić poprawkę z przedmiotu. Egzamin przeprowadzony w czerwcu. Brak szaczunku do studenta, który nie wie czy ma zdany egzamin czy musi składać podanie na inny kierunek. BO PUM NIE UMIE SIĘ DOSTOSOWAĆ DO REGULAMINU KTÓRY SAM USTALA.
Najgorszy Uniwersytet medyczny w kraju, wykładowcy maja wszystko gdzieś, nie przychodzą na zajęcia, brak przepływu informacji, błędy wykładowców zwalane na uczniów.
RASIZM !! W kierunku uczniów spoza polski. Dziekanat wulgarny, nastawiony na jak największe tępienie studentów. Pani dziekan wydziału stomatologicznego wydaje się że jest bogiem i w ten sposób prowadzi konwersacje- a tak naprawdę jest totalnym zerem. Nie polecam
Szkoła wyższa z dużymi tradycjami mieszcząca się w przepięknym, ponad stuletnim budynku, w którym przed wojną mieściła się Miejska Kasa Oszczędności, policja budowlana oraz Urząd Stanu Cywilnego. Szkoła powstała w1948 roku jako Akademia Lekarska. Następnie zmieniła nazwę na Akademię Medyczną, a od 2010 r. nosi nazwę Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego.
Najczęstsze pytania
Jakie są godziny otwarcia Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie?
Poniedziałek: 07:30–15:30; Wtorek: 07:30–15:30; Środa: 07:30–15:30; Czwartek: 07:30–15:30; Piątek: 07:30–15:30. Dni wolne: Sobota, Niedziela.
Gdzie znajduje się Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie?
Adres: Rybacka, 1, Stare Miasto, Szczecin.
Jak skontaktować się z Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie?
Telefon: +48914800700. Strona: www.pum.edu.pl.
Jaka jest ocena Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie?
3.8 na 5 na podstawie 166 opinii użytkowników Google.
Czy Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie jest dostępny dla osób na wózkach?
Tak: dostępny parking, dostępne wejście.