Ocena
Opinie
Lek.wet. KRZYSZTOF ZYKUBEK -Świetny lekarz ,trafiliśmy do Pana Dr z 3 letnią suczką owczarka niemieckiego z bardzo poważnym schorzeniem (przełyk olbrzymi, zapadnięta tchawica) sunia od dwóch miesięcy walczy z przewlekłym zachłystowym zapaleniem płuc do tego niestety na podawane sterydy zareagowała wątroba,ma bardzo złe wyniki laboratoryjne i już w trakcie wizyty lekarz powiedział,że zna diagnozę tylko potwierdzi ją badaniami i jak się później okazało,diagnoza była bardzo trafna tak samo jak włączone leki bo już po pierwszej wizycie sunia poczuła się dużo lepiej .Polecamy z całego serca Pana Dr i będziemy polecać każdemu.Wspaniałe podejście do zwierzęcia,indywidualne,empatyczne,Dr traktuje zwierzę jakby to było jego własne . Wszystko spokojnie ,konkretnie i rzeczowo wytłumaczone . Odetchnęliśmy z ogromną ulgą ,że wreszcie trafiliśmy na lekarza pod którego opieką dla naszej suni czujemy się bezpieczni i zaopiekowani .Lekarz zaimponował nam również ogromną wiedzą co do sposobu leczenia (wspomnę tu tylko ,że od dwóch m-cy psinka nie przespała spokojnie ani jednej nocy a my razem z nią czuwając przy niej ,była niespokojna ,wymiotowała ,miała duszności .) Po pierwszej wizycie u lek Krzysztofa Zykubka sunia przespała spokojnie noc a my razem z nią pierwszy raz od dwóch miesięcy za co ogromnie jesteśmy lekarzowi wdzięczni .Z całego serca Dziękujemy również Pani Dr Julii za wspaniałą opiekę nad naszą Rivą ,ta dwójka lekarzy wspaniale się uzupełnia i współpracuje, dwoi się i troi żeby pomóc . Nasza sunia czuje się pod opieką Pani dr Julii dr Krzysztofa cudownie zaopiekowana ,nie boi się wizyt w klinice wręcz odwrotnie wraca tam na leczenie z przyjemnością . Dziękujemy 🫶
Z opieki nad zwierzakiem jestem zadowolona. Ale 1 gwiazdka za to że stojąc pod kliniką gdzie są wyraźnie miejsca oznaczone dla pacjentów kliniki czekam 20 min i widzę jak cała gromada studentów odjeżdża po skończonych zajęciach… w tym przypadku mogłam poczekać ale gdyby życie mojego zwierzaka byłoby zagrożone oczywiście musiałbym kogoś zastawić ale takie sytuacje nie powinny mieć miejsca
Od wielu lat mam dobre doświadczenia. Opieka, fachowość na wysokim poziomie. Nigdy nie zostałam bez pomocy, zwierzaki zawsze zaopiekowane. Wielokrotnie korzystaliśmy w sytuacjach krytycznych z dyżuru nocnego, czy weekendowego oraz specjalistów z zakresu radiologii, dermatologii, chirurgii i stomatologii. Jedyny minus, to niestety czasem ograniczona dostępność poszczególnych lekarzy, ale to raczej normalne przy tak dużej placówce dydaktyczno-leczniczej oraz ogromie przyjmowanych pacjentów. Ceny bardzo przystępne, lekarze empatyczni i pomocni. ❤
Jestem bardzo zadowolony z wizyty w poliklinice.Bylem z psiakiem z suczka .Swietni lekarze weterynarii, bardzo dobre podejscie do zwierząt.Widac ze tam praacuja lekarze weterynarii z powolaniiem i pasja.Duza wiedza medyczna🤗
Ta Klinika jest do dupy. Mojego Buldoga Francuskiego leczyli 2 lata i nic z tego. Pies był w coraz gorszym stanie. Z mojej podpowiedzi doktorowi powiedziałem zeby zrobił badania na tarczycę. Tak zrobił ale stwierdził że nie ma tarczycy. Koszty przez 2 lata były bardzo duże. Jednak zrezygnowałem z tej kliniki . Udałem się z psem do przychodni weterynarjnej przy ul. Mickiewicza. Pan doktor ponownie zrobił badania na tarczycę. Jak się okazało pies mocną miał zaawansowaną tarczycę. Dostał super tabletki. Po 2 miesiącach pies był jak nowo narodzony . Jestem bardzo zadowolony z tej Przychodni. A szczególnie z Pana doktora Marcin Nogal.
Pragniemy przestrzec przed weekendowym nocnym dyżurem w klinice Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie przy ulicy Głębokiej nr 30. Dla nas skończyła się odesłaniem do innej kliniki i ogromną traumą związaną z cierpieniem naszej maleńkiej suczki yorka, która miała atak strasznego charczenia związanego z zapadłą tchawicą, tak stwierdził pan doktor dyżurujący jednym spojrzeniem. W tym czasie w klinice nie było kolejki, ale pan doktor przekazał nam, że teraz w klinice nie ma diagnostyki i trzeba jechać do innej kliniki. W drugiej klinice nie diagnozowano naszego pieseczka, ale trzeba było czekać w kolejce ponad dwie godziny, ponieważ wszystkie zwierzęta też wymagały natychmiastowej pomocy. Czekała też kotka odesłana z ulicy Głębokiej. Wystarczyłaby empatia pana doktora i podanie zastrzyku przeciwbólowego i tlenu, które otrzymała w drugiej klinice, ale na które czekała strasznie cierpiąc. Nasze serca pękały z bólu patrząc na cierpienie tego około dwukilogramowego pełnego ufności i psiej wierności pieseczka. Mieliśmy pecha, że trafiliśmy na nocny dyżur, gdzie w myśl przysłowia dobrze znanego w PRL - czy się stoi, czy leży itd. Klinika, pod której najlepszą opieką była nasza piesia nie ma nocnych dyżurów.
Z całego serca polecam doktora Dębiaka, który wykonywał Rocky’emu zarówno USG, jak i tomografię. Już podczas samego USG, dosłownie w kilka sekund, wykrył zespolenie wrotno-oboczne, co później w pełni potwierdziła tomografia. To lekarz z ogromnym powołaniem, bardzo sympatyczny i zaangażowany. Wszystko dokładnie nam wytłumaczył, pomógł nam i pokierował, gdzie możemy udać się dalej, żeby jak najszybciej pomóc Rocky’emu. ❤️🐾
Lepiej żeby nie było potrzeby korzystania z tego miejsca, ale dobrze wiedzieć, gdzie się udać. Trafiliśmy tu w Sylwestra na ostry dyżur z krwotokiem z przewodu pokarmowego i biegunką krwotoczną po zażyciu, a raczej liźnięciu odrobinę, bo wychodzimy w kagańcu, jakiejś silnej toksyny na spacerze. Ciężko było, ale Pan Doktor uratował życie mojego psa.
„Pies to chodzący okaz zdrowia” dwa dni później psa nie ma nie polecam i przestrzegam wszystkich przed leczeniem tam swoich zwierząt
Na internie przyjmuje Doktor Zykubek, bardzo nie polecam wizyt u tego doktora. Ze względu na ostatnią wizytę 16 marca 2026 roku, gdzie doktor skasował Nas kolosalnie za badania wzrokowe wraz z pobraniem krwi i szczepieniem. Dodatkowo został podany lek bez wcześniejszego uzgodnienia z nami i poinformowania co to za lek i dodatkowo w badaniach bez poinformowania mnie wykonano dodatkowe badanie na babeszjozę za które mnie policzono bez mojej wiedzy dodatkowo całkowicie niepotrzebnie.
A co najgorsza szczepionki zostały wykonane niepoprawnie. U jednego psa doszło do martwicy ( przesyłam zdjęcia) które również ciągnie za sobą dalsze badanie antybiotykowe
Początkowo było dobrze. Później dostaliśmy wyniki histopatologii nieswojego psa. Tłumaczono to tym, że student niósł materiał do laboratorium, może pomylił dane. Z badania wynikło, że nasz pies ma złośliwy nowotwór. O ile nasz pies okazał się zdrowy i na szczęście jest pod opieką innego weterynarza, o tyle ktoś prawdopodobnie dostał fałszywy wynik, mówiący, że jego pies jest zdrowy.
Jakby tego było mało, robiono nam problemy z uzyskaniem materiału do ponownej analizy gdzie indziej, a na koniec wydano podkoloryzowaną historię choroby.
Nie polecam tej lecznicy.
No niestety muszę wystawić 1 gwiazdkę. Od 30 kwietnia próbuję dodzwonić się do oddziału rentgen, panie pod głównym numerem do kliniki odsyłają do numeru na radiologie, a tam od 5 dni NIC. Ani razu nie odebrany telefon. Połączeń łącznie mam wykonanych 56 o przeróżnych porach od 8:30 do 13:50... Zero kontaktu, ani jedno łączenie nie zostało odebrane. Kot mi zejdzie z tego świata szybciej niż ja się dodzwonię. Nie polecam!
Moja poprzednia opinia wskazująca na rażące zaniedbania (prowadzące bezpośrednio do śmierci zwierzęcia) została usunięta. Być może od tego czasu (sytuacja miała miejsce 3 lata temu) coś się zmieniło, jednak nie mogę polecić tego miejsca.
Już rok mija jak po raz pierwszy zjawiliśmy się w klinice .W Dęblinie spisali go na straty a Pani Dr Karolina Wrześniewska dała mu drugie życie. Jesteśmy świadomi ,że choroba Guarda jest nieuleczalna ,ale każdy dzień spędzony z nami to jak rok.,za co jesteśmy bardzo wdzięczni do końca naszego życia Pani Doktor.
Nadmienić muszę również Panie z rejestracji ,które są mile i pomocne .
Doprowadzili zwierzę prawie do agonii- 10 dni wizyt. Skrajnie odwodniony, mocznica.
Obecnie ratuje mu życie doktor Wiesław Janiszewski ( skorzystałem tylko z tej kliniki ze względu na przerwę świąteczną doktora- to był największy błąd).
Dr. Janiszewski wdrożył zupełnie inne leczenie, inna diagnoza i po ciągłych kroplówkach widać, że może jeszcze uda się go uratować. Oby 🫶
Najczęstsze pytania
Jakie są godziny otwarcia Kliniki Uniwersytetu Przyrodniczego?
Poniedziałek: 00:00–24:00; Wtorek: 00:00–24:00; Środa: 00:00–24:00; Czwartek: 00:00–24:00; Piątek: 00:00–24:00; Sobota: 00:00–24:00; Niedziela: 00:00–24:00.
Gdzie znajduje się Kliniki Uniwersytetu Przyrodniczego?
Adres: Głęboka, 30, Rury, Lublin.
Jak skontaktować się z Kliniki Uniwersytetu Przyrodniczego?
Telefon: +48814456121. Strona: up.lublin.pl.
Jaka jest ocena Kliniki Uniwersytetu Przyrodniczego?
4.3 na 5 na podstawie 829 opinii użytkowników Google.
Czy Kliniki Uniwersytetu Przyrodniczego jest dostępny dla osób na wózkach?
Tak: dostępny parking, dostępne wejście, dostępna toaleta.