O firmie
Founded in 1976, this 12 faculty university maintains close relationships with foreign institutions.
Ocena
Opinie
Recenzja Uniwersytetu Śląskiego, Wydziału Humanistycznego, kierunku Architektura informacji.
Studiowanie na Uniwersytecie Śląskim ma swoje jasne i ciemne strony. Z perspektywy ogólnej, ogromnym plusem Wydziału Humanistycznego jest panująca tu, bardzo przyjemna atmosfera. Niestety, dużym wyzwaniem dla studentów bywa kwestia organizacyjna. Przepływ informacji pozostawia sporo do życzenia – często dochodzi do nieporozumień, a komunikaty bywają niejasne lub przekazywane w ostatniej chwili. Oficjalna strona internetowa również nie ułatwia nawigacji. Jeśli chodzi o obsługę w dziekanacie – po ostatnich zmianach kadrowych jej poziom niestety zauważalnie spadł, za to na pochwałę zasługuje pomocne podejście rektoratu.
Sam budynek wydziału robi bardzo dobre wrażenie – wnętrza są nowoczesne, wyremontowane, czyste i pełne stref wypoczynkowych. Działające tu bistro ma dość wysokie jak na studentów ceny, ale są one do zaakceptowania. Ogromną zaletą jest też dostęp do CINiBA – świetnie zaopatrzonego centrum bibliotecznego z bardzo sprawną obsługą. Z minusów infrastruktury muszę jednak wspomnieć o zapleczu sportowym. Siłownia i sale do W-Fu pilnie wymagają modernizacji, a sprzęt jest przestarzały i często niesprawny.
Jeśli chodzi o sam kierunek – Architekturę informacji (studia I stopnia) – na pierwszym roku panuje spory chaos. Kadra dydaktyczna w większości (około 70%) jest jednak świetna, ludzka i pomocna. Dużym atutem jest fakt, że wielu prowadzących to praktycy, którzy na co dzień pracują w swoim zawodzie. Dzięki temu w kwestiach kierunkowych uczą realnych, przydatnych umiejętności, a nie tylko suchej teorii. Niestety, trafiają się też wyjątki – wykładowcy prowadzący zajęcia w naszej ocenie zbędne, którzy niepotrzebnie komplikują tok studiów. Dodatkowo organizacja trzeciego roku mogłaby być lepsza; przeładowanie programu czasochłonnymi projektami na ostatnim roku znacznie utrudniało spokojne skupienie się na pisaniu pracy dyplomowej.
Ogromnym minusem programu są tzw. tygodnie projektowe oraz dodatkowe przedmioty do wyboru w ramach KDO. Ich organizacja fatalnie wpływa na tok studiów i generuje frustrację. Idąc na konkretny, nowoczesny kierunek, student oczekuje wiedzy specjalistycznej, a nie zmuszania do nauki tematów zupełnie niezwiązanych z profilem studiów (jak np. pszczelarstwo). Forma tych zajęć często kuleje – z jednej strony spotyka się podejście pełne lekceważenia ze strony prowadzących, a z drugiej sztuczne komplikowanie życia studentom i stawianie wygórowanych wymagań z pobocznych przedmiotów.
Warto jednak podkreślić, że uczelnia oferuje studentom wiele dodatkowych możliwości rozwoju. Biuro Karier zapewnia dostęp do bardzo ciekawych, bezpłatnych kursów podnoszących kwalifikacje, istnieje też opcja wyjazdu w ramach programu Erasmus.
Podsumowując moje trzy lata spędzone na Uniwersytecie Śląskim – jestem zadowolona z tego czasu. Choć niektóre elementy (przede wszystkim wspomniana, momentami naprawdę irytująca organizacja) wymagają pilnej poprawy, to z czystym sumieniem mogę polecić Architekturę informacji. To świetny kierunek szczególnie dla osób, które chcą rozwijać swoje kompetencje w zakresie tworzenia stron internetowych i aplikacji, ale nie od strony czysto programistycznej, lecz tej kreatywnej, projektowej i wizualnej.
Moja opinia o Uniwersytecie Śląskim dotyczy ostatnich działań promocyjnych realizowanych we współpracy z komunikacją miejską.
Uczelnia zdecydowała się na kampanię reklamową polegającą na oklejaniu tramwajów, w tym znacznych powierzchni przeszklonych. W praktyce ogranicza to widoczność pasażerom i wpływa negatywnie na komfort podróży.
Szczególnie zaskakujące jest to, że instytucja publiczna, która powinna opierać się na wiedzy, badaniach i odpowiedzialności społecznej, wybiera formy promocji budzące tak duże wątpliwości zamiast rozwiązań nowoczesnych i mniej inwazyjnych.
Trudno uznać, aby tego typu kampania była adekwatna do grupy docelowej, jaką są przyszli studenci. Znacznie skuteczniejsze byłyby działania w mediach cyfrowych, gdzie faktycznie dociera się do odbiorców rekrutacji.
Całość sprawia wrażenie decyzji podjętej bez szerszej analizy wpływu na użytkowników przestrzeni publicznej.
Zdecydowanie oczekiwałbym większej odpowiedzialności w tego typu działaniach ze strony uczelni publicznej.
Z uwagi na to, że Wydział Teologiczny UŚ usuwa wszystkie negatywne komentarze, pozwolę sobie odnieść się do tej opinii tutaj.
1. Kwestia zapisu dyscypliny na dyplomie
Absolwenci kierunku „nauki o rodzinie” mają na dyplomie – w miejscu wskazującym dyscyplinę – wpisane „nauki teologiczne” zamiast „nauki o rodzinie”. Wprowadza to w błąd co do faktycznej specjalizacji absolwenta oraz zakresu jego kompetencji.
Taki zapis utrudnia również proces zatrudnienia. Pracodawcy nie widzą pełnego spektrum wiedzy i przygotowania absolwentów, obejmującego m.in. zagadnienia z zakresu pedagogiki, psychologii czy nauk społecznych. W praktyce absolwenci są zmuszeni dodatkowo udowadniać swoje kompetencje. Mimo wielokrotnych zgłoszeń tego problemu, władze nie podjęły dotąd realnego dialogu ze studentami w tej sprawie.
2. Miejsce kierunku w strukturze uczelni
Studia powinny zostać pilnie przeniesione na inny wydział. Obecnie program w dużej mierze koncentruje się na przedmiotach teologicznych, co powoduje, że kierunek traci swój interdyscyplinarny charakter i oddala się od pierwotnych założeń nauk o rodzinie. Skutkuje to spadkiem zainteresowania kandydatów. Wiele osób rezygnuje już na etapie zapoznawania się z informacją, że kierunek funkcjonuje na Wydziale Teologicznym oraz po analizie programu studiów, w którym dominują przedmioty o charakterze kościelnym zamiast praktycznych zagadnień dotyczących funkcjonowania rodzin.
Żenujące, dzwonię o 16:30 na uczelnię - na wizytówce google godziny otwarcia do 18:00, a facet mi mówi, że zabiera telefon do domu i że mam nie marnować jego czasu.
Rektor chyba na wakacjach, albo długopisy się skończyły, bo na dokumenty czekam już miesiąc. Jeśli ktoś chciałby podjąć już pracę w zawodzie - nie może. To jest niepoważne, dziekanat nie odbiera nawet telefonów, nie mówiąc już o odpisywaniu na maile.
Studiować warto bo to daje perspektywy do kariery ale nie po tej uczelni to jest szkółka niedzielna po niej można mieć pracę na kasie w Żabce lub Biedronce
Skończyłam tutaj prawo z wynikiem 4,25 , nie było lekko ,egzaminy 15 min. typu ,,wiesz lub nie wiesz" trudno było ale warto i nikt nie mówił , że,,będzie lekko"
Warsztaty z fizyki, bardzo ciekawie przygotowane i zaprezentowane. Możliwość praktycznego wykonywania zadań przez młodzież wywoływały zaskoczenie i niezapomniane przeżycia.
Główna ulicą Bankowa zawsze w remoncie. Rekord świata. Zaparkować nie sposób, bo wszędzie szlabany. Takie lokalne uniwersyteckie getto.
DLA MNIE MIEJSCE GDZIE SPĘDZAM CZAS NA NAUCE I POZNAJĘ LUDZI, KTÓRZY UBARWIAJĄ MÓJ ŚWIAT
Niestety nic dobrego nie mogę napisać. Uczelnia jedną nogą jest w czasach minionych , poziom nauczania żaden, zajęcia od 7.00 aby student kapkę dłużej się nie wyspał, dziekanat pracuje tam za karę a wykładowcy oderwani od rzeczywistości. Praktyki musiałem załatwiać sobie sam bo oczywiście uczelnia zarobiona. Szkoda a mogło być tak dobrze.
Poziom kształcenia i sam czas studiowania na zadowalającym poziomie. Jednak chaos informacyjny towarzyszy niezmiennie od 3 lat. Najbardziej absurdalna sytuacja jakiej przyszło mi doświadczyć to uroczystość dyplomowania oraz informacja o tym, że studentom w tym dniu zostaną wręczone dyplomy. Jednak po przyjechaniu na miejsce ok. 100 km, okazało się, że absolwenci są zobowiązani do odebrania dyplomu osobiście w dziekanacie. Po przybyciu do dziekanatu kolejne zderzenie z rzeczywistością, ponieważ "dyplomy jeszcze nie dotarły i będą MOŻE w poniedziałek i informacja powinna być w USOS". Poczułam brak szacunku do mojego czasu poświęconego na dojazd na uroczystość oraz wprowadzenie w błąd. Szkoda, że nikt wcześniej nie zamieścił jasnej informacji, że absolwenci niektórych kierunków otrzymają dyplomy w innym dniu niż na uroczystym zakończeniu.
Na uczelni jeden wielki chaos!!! Panie w dziekanatach niekompetentne , nic nie wiedzą, . Wysyłają do innych "pokoi" , a stamtąd ponownie odsyłają bo to nie do nich z tą sprawą. Nic nikt nie wie. !!! I tak student biega po uczelni od pokoju do pokoju. Nie polecam !
Duza uczelnia , kadra na poziomie dobre podejscie do uczniow, leprze podejscie do uczniow niz na politechnikach,
Fasada budynku dobrze wyglada.
Mężczyzna z Uniwersytetu Śląskiego, który odbierał telefon w sobotę, wykazał się brakiem kultury osobistej – był niemiły i odpowiadał w sposób opryskliwy. Takie zachowanie pozostawiło bardzo negatywne wrażenie.
Najczęstsze pytania
Jakie są godziny otwarcia Uniwersytet Śląski w Katowicach?
Poniedziałek: 08:00–18:00; Wtorek: 08:00–18:00; Środa: 08:00–18:00; Czwartek: 08:00–18:00; Piątek: 08:00–18:00; Sobota: 08:00–18:00. Dni wolne: Niedziela.
Gdzie znajduje się Uniwersytet Śląski w Katowicach?
Adres: Bankowa, 12, Śródmieście, Katowice.
Jak skontaktować się z Uniwersytet Śląski w Katowicach?
Telefon: +48323591956. Strona: us.edu.pl.
Jaka jest ocena Uniwersytet Śląski w Katowicach?
4.1 na 5 na podstawie 465 opinii użytkowników Google.
Czy Uniwersytet Śląski w Katowicach jest dostępny dla osób na wózkach?
Tak: dostępny parking, dostępne wejście.