O firmie
Multiple food trucks serving pizza, cocktails & wine in a chill, riverfront spot with a beach.
Ocena
Opinie
Bardzo fajne miejsce na chill ze znajomymi lub we dwoje.
Chyba największy beach bar we Wrocku. Bardzo dużo miejsc parkingowych przed Orbitą i trochę przy samym beach barze.
Na miejscu dwa bary i 3 punkty gastro:
Pizza
Burgery
Grill z mięsem (kiełbaski, kurczak, karkówka ser smażony)
Jedzenia tym razem nie zamawiałem więc nie oceniam.
Jest mały plac zabaw dla dzieci.
Ogólnie bardzo duży teren. Podoba mi się to że są dwie strefy:
Jedna dla tych którzy chcą się poczuć jak na plaży i tam jest piasek.
I druga z trawą dla tych którzy "nie lubią piasku w butach"🤪
Do baru wiodą podesty więc nie trzeba "brodzić w piasku" jak ktoś nie chce.
Siedzenia też są różne. Od klasycznych pinknikowych stołów z ławką, poprzez meble zbite z palet, leżaki a nawet jest kilka hamaków. Więc też każdy wybierze coś dla siebie.
Całkiem przyzwoity wybór piw, win i drinków oraz wysoko % alkoholi. Jest tu również cała osobna karta piw i drinków non-alco.
Więc podsumowując. Bardzo polecam!
Świetny beach bar. Długo otwarty wieczorem co nie jest takie oczywiste. Bardzo duża ilość miejsc do siedzenia. Szeroka oferta gastronomiczna, także każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Na dachu jest strefa bez dzieci, co dla niektórych może być ogromną zaletą.
Dobra i przede wszystkim dość szybka obsługa. Rzadko zdarza się żeby do baru była jakaś wielka kolejka.
Ceny są bardzo rozsądne.
Świetne miejsce na odpoczynek nad plażą! Pyszne jedzenie, smaczne drinki i bardzo miła obsługa. Klimat jest wyjątkowy – można zrelaksować się przy muzyce i podziwiać piękny widok na morze. Wszystko było świeże i podane z uśmiechem. Zdecydowanie warto tu wrócić!
Przyjemne miejsce na Odrą we wro. Ceny może lekko trącą kosmosem... ale nikt nikogo nie zmusza do zakupów 😉 trochę nieprzyjemnie pachnie z toalet, co jest mega wyczuwalne w strefie zabaw dla dzieci, na dnuchańcach, co w mojej ocenie, warto byłoby rozważyć w senie zmiany lokacji dmuchańców w przyszłości.
Miło spędziłem tam czas. Polecam spróbować.
Miejsce nad brzegiem Odry z ładnym widokiem na most Milenijny .Można tu odpocząć na plażowym leżaku w cieniu lub na słońcu i podziwiać życie na rzece i okolicy .
Teren Hot Spotu dość duży i na pewno każdy znajdzie miejsce .
Jest tu boisko do siatkówki i wypożyczalnie sprzętu wodnego .
Gra muzyka na całym terenie, rozmieszczono głośniki tak że trudno jej nie usłyszeć .
Osobiście w dzień wolałbym posłuchać ptaków.
Obok ,przy hali Orbita i pod mostem Milenijnym duży ,bezpłatny
parking .
Na temat serwowanego tu jedzenia nie będę się wypowiadał . Nic tu jeszcze nie jadłem .
Są toalety a obsługa dba o czystość .
Polecam .
HotSpot BeachBar to strzał w dziesiątkę! 🏖️ Jedzenie było pyszne, obsługa super miła i pomocna. Atmosfera jest po prostu cudowna, idealna na relaks. Zdecydowanie polecam! 🍹☀️
Właśnie wyszłam z tego miejsca także opinia na świeżo. Poszłam zamówić aperola i piwo. Pani przygotowała napoje, i wręczając mówi że jest kaucja 20 zł za szklanki. Chciałam zapłacić kartą, ale na karcie miałam tylko tyle pieniędzy co kosztują drinki więc zmuszona byłam wyjść gotówkę. Na co dostałam odpowiedź, że możliwość płatności jedynie karta... Nie wiem skąd takie ograniczenia. Ktoś może nie mieć karty? Dlaczego tak ciężko zapłacić gotówką w tym miejscu? W końcu łaskawie Pani przyjęła ode mnie 100 zł i powiedziała: "2 zł", gdyż nie miała jak wydać. Ja mówię że nie mam, mam całe 100 zł. Na to ona rozłożyła ręce i powiedziała że nie ma jak wydać. Stałyśmy tak chwilę, oby dwie nie wiedząc co zrobić bo ja również wyliczonych 72 zł nie miałam. Po chwili wydała mi resztę. Przy odejściu poprosiłam o 2 rurki. Na co Pani odpowiedziała, że nie ma.... I że nawalił dostawca. I że nie mają już ich od weekendu...W takim miejscu gdzie drinkow i piw leci pełno oni nie mają rurek... Chyba ktoś tu źle zarządza. Myślę, że gdy czegoś takiego brakuje w takim miejscu, to jedzie się do zwykłego chińczyka i na cito kupuje zapas. I na koniec najlepsze. Poszłam na leżak. Z niewymieszanym aperolem, którego niczym nie mogłam zamieszać. Na początku była sama woda gazowana. Na końcu więc piłam sam alkohol. Poszłam do baru powiedzieć iż nie da się tego pić, gdyż brakuje rurki do zamieszkania napoju. Dostałam odpowiedź, że mogłam poprosić przy wykonywaniu drinka o jego zamieszanie wiedząc że nie mają rurek......masakra. brak słów. Drink nie jest tani a serio gorszego aperola nigdy nie pilam. Miejsce fajne, ciekawe ale nie wrócę. I nikomu nie polecę.
Wyobraźcie sobie krajobraz, w którym widać naturę, słychać szum rzeki i czuć… ludzkie odchody, stojąc w kolejce do baru. Tak, witajcie w „urokach” Hot Spotu we Wrocławiu. Na pierwszy rzut oka, klimat, chill, leżaczki, woda, wszystko jak z folderu „idealne lato w mieście”. A potem podchodzisz bliżej baru i zaczyna się przygoda sensoryczna, której raczej nie znajdziecie w przewodnikach. Toitoie ustawione tak blisko, że aromat unosi się dumnie nad kolejką, jakby był częścią konceptu.
Sama kolejka? Ma potencjał na osobną atrakcję turystyczną. 21 minut stania, potem kolejne 3 przy barze i nic. Obsługa krąży jak mrówki po przypadkowo potrząśniętym mrowisku, dużo ruchu, dużo chaosu, ale efektów jak na lekarstwo. Patrzysz, obserwujesz, próbujesz zrozumieć system, bezskutecznie.
W końcu poddajesz się nie dlatego, że zabrakło Ci czasu, tylko dlatego, że Twoje nozdrza i poczucie godności podpisują wypowiedzenie. Podsumowując: miejsce z ogromnym potencjałem, ale na razie bardziej survival niż relaks. Jeśli ktoś lubi ekstremalne doznania zapachowo-kolejkowe, polecam. Reszta niech weźmie głęboki oddech… gdzie indziej.
I dla jasności, nie winie obsługi. Osobiście gdybym pracował w takich warunkach, cóż, nie nazwałbym pracodawcy najostrzejszym nożem w szufladzie (pokłony dla lorda Pratchetta!)
Beach Bar Hot Spot to absolutnie fantastyczne miejsce! Świetnia atmosfera, pyszne drinki, dobra muzyka i obsługa na najwyższym poziomie. Szczególne podziękowania należą się Alanowi – to prawdziwy profesjonalista. Jest niezwykle uprzejmy, uśmiechnięty i zawsze dba o to, aby każdy gość czuł się wyjątkowo. Potrafi doradzić idealnego drinka i tworzy świetną atmosferę swoim pozytywnym podejściem. Dzięki takim pracownikom chce się tu wracać. Zdecydowanie polecam Beach Bar Hot Spot każdemu, kto szuka miejsca na udany relaks i świetną zabawę. 10/10!
Coś się niestety zepsuło na HotSpocie. Kiedyś to było fajne miejsce, natomiast teraz ceny drinków, które są robione na ilość a nie na jakość i zawierają głównie lód są mocno przegięte. Na barze obsługiwał nas jakiś młodziak, który przewracał oczami jak poprosiłem go o powtórzenie nazw dostępnych piw 0% - no sorry, ale przez głośną muzykę niewiele tam słychać. Druga kelnerka na szczęście była bardzo miła. A propos muzyki to na środku plaży miesza się muzyka z imprezy za starzy na techno i z samego HotSpotu. Jedzenia nie oceniam, bo nic tam nie jadłem. Ogólnie mam mocno mieszane odczucia i nie wiem czy będę wracał.
Byliśmy w piątek w tym beach barze — samo miejsce naprawdę super, świetny klimat i zdecydowanie warte polecenia.
Niestety gorzej z jedzeniem. Każdy z nas zamówił pizzę i piwo, każdy osobno. Koleżanka wzięła capricciosę, spróbowałam jednego kawałka… i niestety jeszcze tej samej nocy zaczęłam się źle czuć. Koleżanka następnego dnia rano miała podobnie — nie była w stanie nawet napić się wody, bo od razu robiło jej się niedobrze.
Pozostali z naszej ekipy, którzy nie próbowali tej pizzy, nie mieli żadnych problemów zdrowotnych. Z tego, co słyszałam od znajomych, podobne sytuacje zdarzały się już wcześniej, więc wygląda na to, że to nie był jednorazowy przypadek.
Byłam tam wczoraj, zamówiłam 2 aperole spritz za 35 zł jeden, tego nie dało się pić. W plastikowym kubku 0.3 l, Proseco bez gazu, dużo lodu - to coś nie miało nic wspólnego z aperolem spritz. Rozumiem, że jest to bar przy plaży, ale z czymś takim i za takie pieniądze nigdzie się nie spotkałam. Żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia tego wynalazku. Kiedy poszłam zwrócić uwagę że to nie nadawało się do picia, Pani spuściła głowę. Nie polecam
Afera kubkowa – co to w ogóle ma być?
Impreza na 25 osób, zamówione około 6 Jamesonów, drinków wydanych masa. Za każdy plastikowy kubek 10 zł kaucji + żeton. Czyli przy 25 kubkach mam pilnować 25 kubków i 25 żetonów, żeby na koniec udowodnić, że faktycznie je oddaję. 250 zł kaucji.
Przychodzę po imprezie z 26 kubkami, ale tylko 20 żetonami. Część drinków została wydana bez żetonów, ale kaucja oczywiście naliczona. Pani oddaje mi 6 kubków i mówi, żebym szedł na bar się dogadać. Idę na bar, tłumaczę, proszę o brakujące żetony. Potem znajdujemy 8 żetonów, ale nagle nie zgadza się liczba kubków. I tak w kółko. Normalnie śledztwo kryminalne o plastikowe kubki.
Managerka jeszcze próbuje mi tłumaczyć, że system jest super, bo inaczej ktoś będzie chodził i zbierał kubki. No i co z tego?! Jak ktoś chce sobie zostawić kubek albo go zabrać, to jego sprawa — dokładnie tak samo, jak ktoś może zostawić czy wyrzucić butelkę.
Po co komplikować najprostszą rzecz na świecie? Oddajesz kubek → dostajesz 10 zł. Koniec. Bez żetonów, bez liczenia, bez szukania, bez tłumaczenia się po imprezie.
A 10 zł kaucji za zwykły, obskurny plastikowy kubek to już w ogóle jakiś żart. Przy większej imprezie robi się z tego 250–300 zł i zaczyna się pilnowanie kubków jak gotówki.
Serio, ogarnijcie ten system, bo zamiast ułatwiać życie, robicie ludziom po imprezie „aferę kubkową”. I jeszcze trzeba się kłócić z obsługą o własne pieniądze. Co to ma być?
Panie Dariuszu, najpierw Pan pisze ze nie dostał żetonów, potem że jednak się znalazły. Kwestia tego czy kubek jest obskurny to już polemika o gustach (projektował je uznany wroclawski artysta). Nam się podoba :) system pewnie nie jest idealny, nie mniej usprawniany od lat i biorąc pod uwagę tysiąc czynników na które Pan nie mógł zwrócić uwagi z racji na nie funkcjonowanie w codziennym życiu gastro plaży, proszę nam uwierzyć, że żetony i taka forma jest najlepszym co się sprawdza w naszym miejscu. Dziękujemy za czas poświęcony na udzielenie szczerego feedbacku. Doceniamy to. Pozdrawiamy słonecznie
Przed rozpoczęciem trochę się stresowaliśmy, bo na początku niczego nie rozumieliśmy. Na szczęście pan Kuba i Szymon od razu przyszli z pomocą i wszystko cierpliwie tłumaczyli, nawet jeśli coś wydawało się bardzo proste. Była świetna zabawa, super klimat i fantastyczna atmosfera. Panowie byli bardzo mili i pomocni. Zdecydowanie polecam!
Niekulturalne zachowanie obsługi, zostaliśmy potraktowani jak śmieci, pan z obsługi nie raczył z nami porozmawiać, na naszą prośbę żeby nie składał parasola bo jest mocne słońce skwitował że jak nam się nie podoba to możemy iść gdzie indziej. Więcej tam nie pójdę, brak szacunku do klienta, są inne plaże do widzenia,. Nie polecam!!!!
Najczęstsze pytania
Jakie są godziny otwarcia HotSpot BeachBar?
Poniedziałek: 15:00–22:00; Wtorek: 15:00–22:00; Środa: 15:00–22:00; Czwartek: 15:00–22:00; Piątek: 15:00–00:00; Sobota: 12:00–00:00; Niedziela: 12:00–23:00.
Gdzie znajduje się HotSpot BeachBar?
Adres: Grobla Kozanowska, Pilczyce-Kozanów-Popowice Północne, Wrocław.
Jaka jest ocena HotSpot BeachBar?
4.6 na 5 na podstawie 5945 opinii użytkowników Google.
Czy HotSpot BeachBar oferuje dostawę lub odbiór?
Tak: na wynos.
Jakie metody płatności akceptuje HotSpot BeachBar?
Karty kredytowe, Karty debetowe, Płatność NFC.
Czy HotSpot BeachBar jest dostępny dla osób na wózkach?
Tak: dostępne wejście.
Jaki jest poziom cenowy HotSpot BeachBar?
Poziom cenowy wg Google: moderate.