Ocena
Opinie
W latach 1913–1914 na tym terenie zbudowano jedno z największych lotnisk sterowców w Prusach Wschodnich.Pierwszy sterowiec wylądował tutaj w 1914 roku. Absolutny hit dla fanów historii II wojny światowej.
Władze miasta Olsztyna w kwietniu 1913 r. na potrzeby niemieckiej armii zakupiły, od miejscowego gospodarza o nazwisku Perk, teren o powierzchni 111 ha pod budowę bazy wojskowej sterowców. Sercem dywickiego lądowiska była olbrzymia hala wysoka na 35 metrów - czyli na dzisiejsze to około 10 pięter 😉 Przy obydwu szczytach tej budowli znajdowały się torowiska oraz tzw. place manewrowe o średnicy ok. 500 metrów, zapewniające statkom bezpieczny start oraz lądowanie. Szerokość budowli to 28 metrów, zaś jej długość to 192 metry. Po I wojnie światowej lądowisko zostało zamknięte, jednak halę rozebrano i przewieziono do niemieckiego Darmstadt.
Obecnie teren porastają drzewa i trudno sobie wyobrazić ówczesny ogrom. Sporo informacji dostarczają tablice.
Dojazd bezproblemowy, duży bezpłatny parking.
Fajnie, że są miejsca które kiedyś miały rozmach i można zobaczyć po nich jakieś pozostałości, co prawda niewielkie ale można odczytać historię tego miejsca na tablicach umieszczonych przy pozostałościach. Ścieżka historyczno-edukacyjna, szkoda że notorycznie zanieczyszczana przez ludzi, pomimo tego, że znajdują się na miejscu dwa kosze na śmieci, w lesie porozrzucane są różne odpady typu butelki, puszki, papiery po przekąskach a co najgorsze brudne chusteczki - bo zrobiono z tego miejsca publiczną toaletę, i nikt nie raczy zabrać po swoich potrzebach zużytych chustek, mega smutne.
Lotnisko sterowców w Dywitach to jedno z tych miejsc, gdzie historia wciąż unosi się w powietrzu — dosłownie i w przenośni. Choć dziś pozostało po nim niewiele materialnych śladów, to miejsce potrafi zaskoczyć. Wystarczy chwila, by wyobrazić sobie ogromne sylwetki zeppelinów górujące nad mazurskim pejzażem, a echo dawnych czasów zdaje się brzmieć wśród pól i drzew.
Teren jest obecnie zadbany, z wyraźnie wyznaczonymi ścieżkami i tablicami informacyjnymi, które w przystępny sposób opowiadają o historii bazy. To właśnie one pozwalają zrozumieć, jak duże znaczenie miało to miejsce w okresie międzywojennym – nie tylko militarnie, ale też technologicznie.
Ciekawostka, o której mało kto wie: zeppelin, który niegdyś stacjonował w Dywitach, potrafił przebyć dystans kilku tysięcy kilometrów bez międzylądowania, a jego hangar należał do największych w tej części Europy. Choć sam budynek już nie istnieje, jego fundamenty wciąż można dostrzec w uważnym spojrzeniu — w lekkim wzniesieniu terenu i resztkach betonowych struktur.
Dziś to miejsce bardziej dla ducha niż dla oka — ale zdecydowanie warto je odwiedzić. Zwłaszcza jeśli ktoś lubi połączenie historii, ciszy i tej charakterystycznej atmosfery miejsc, które pamiętają więcej, niż zdradzają na pierwszy rzut oka.
Niewiele zostało do oglądania, wszędzie rosną wysokie drzewa i trudno sobie wyobrazić puste przestrzenie lotniska. Na tablicach można znaleźć podstawowe informacje, resztę doczytać w necie. Miejsce uporządkowane i dobrze oznakowane,
Warto zobaczyć, tablice inforamacyjne opowiedza wiele. Samo miejsce prezentuje niewiele ale jest dobrze oznaczone i zabezpieczone. To kawałek historii Warmii i Olsztyna ciekawe miejsce położone na uboczu od głównej drogi jednak próżno szukać drogowskazu z głównej trasy. Jest tu mały nie utwardzony parking dojazd drogą szutrową.
04.03.2025 Ciekawe miejsce z historią. Dzisiaj porośnięte lasem i reliktów pozostało niewiele, ale warto odwiedzić i zapoznać się z informacjami na tablicach.
Ciekawe miejsce znalezione przypadkiem podczas przejażdżki rowerowej. Niewiele do obejrzenia, jednak z kilku tablic można dowiedzieć się jak to kiedyś wyglądało
Ciekawe miejsce!😉
Co prawda mało co zostało z lotniska, ale dużo można dowiedzieć się z tablic informacyjnych 😉
Kawałek historii Olsztyna. Fakt, że trzeba uruchomić w sobie sporo wyobraźni, żeby widząc wyłącznie pojedyncze elementy lotniska oraz czytając tablice informacyjne zwizualizować sobie jak to wszystko wyglądało, niemniej jednak można poczuć atmosferę świetności tego miejsca. Chociaż współczesna technologia bardzo wyprzedza ówczesną, to jednak sterowce są fascynujące - mają w sobie to coś...
Fajne miejsce na wycieczkę i chwilę odpoczynku. Pozostałości niewiele, ale sporo można doczytać na tablicach informacyjnych.
Super miejsce dla ludzi z wyobraźnią. Niestety zachowało się niewiele fundamentów/zakotwiczeń, niemniej warto odwiedzić to miejsce i zapoznać się z informacjami z tablic. Miejsce na tyle blisko Olsztyna, że śmiało może stanowić przystanek podczas rowerowej lub pieszej wycieczki.
Bardzo fajnie przygotowane miejsce. Czysto, z tablicami opisowymi. Widać, że jak się chce to można odsłonić kawałek historii niemilionowym nakładem pracy, pieniędzy i nie czerpać z tego zysków. Brawo!
W życiu bym się nie spodziewał że kiedyś stała tu tak ogromna hala dla sterowców. Sporo można się dowiedzieć z tablic informacyjnych. Pozostało niewiele ale i tak warto to zobaczyć.
Więcej szczegółów, opisów i rzeczy które pozostały niż w Poznaniu. Uwaga na komary
Najczęstsze pytania
Jakie są godziny otwarcia Lotnisko sterowców?
Poniedziałek: 00:00–24:00; Wtorek: 00:00–24:00; Środa: 00:00–24:00; Czwartek: 00:00–24:00; Piątek: 00:00–24:00; Sobota: 00:00–24:00; Niedziela: 00:00–24:00.
Gdzie znajduje się Lotnisko sterowców?
Adres: Grzybowa 9, Olsztyn.
Jaka jest ocena Lotnisko sterowców?
4.3 na 5 na podstawie 63 opinii użytkowników Google.
Czy Lotnisko sterowców jest dostępny dla osób na wózkach?
Tak: dostępne wejście.