O firmie
Pijalnia mieści się w jednym z budynków zespołu dawnego Browaru Vettera
w Lublinie. W 2013 roku rozpoczęła się rewitalizacja Browaru, a jednym z priorytetów
było stworzenie wyjątkowego miejsca. Za wnętrze odpowiedzialny jest Projekt Praga –
biuro projektowe z Warszawy specjalizujące się w nadawaniu nowego życia obiektom
industrialnym, przemysłowym. Pijalnia Piwa jest lokalem firmowym Browaru Perła,
dlatego w projekcie przyjęto, że najważniejszym i jedynym elementem przestrzeni
powinien być bar, będący przyjaznym i uniwersalnym miejscem spotkań.
Trzydziestometrowej długości kontuar wypełnia całą przestrzeń lokalu. To przy nim
zasiadają lub stoją wszyscy goście i to on stanowi główną część centralnej kompozycji
wnętrza.
Ocena
Opinie
Świetnie zachowany klimat miejsca :) nie bez powodu wyróżnienie Michelin. W pełni zasłużone;) polecamy wszystkim znajomym, wizyta turystyczna ale na pewno wrócimy;) Tatar fenomenalny;) polecamy, szeroki wybór piwek, ceny nieprzesadzone :)
Świetny punkt na piwnej mapie miasta, idealny zwłaszcza na wieczorny wypad ze znajomymi! 🍺✨ W samym środku lokalu wzrok od razu przyciąga potężna wyspa barowa, klimatycznie ozdobiona butelkami po piwie 🍾 Z kolei z tyłu kryje się genialny ogródek schowany pomiędzy budynkami – wieczorową porą klimatyczne oświetlenie i leżaczki robią tam niesamowitą robotę 🌙🛋️
Lokal ma swój niepowtarzalny klimat, choć w bardzo późnych godzinach łazienki bywają już mocno zaniedbane 🧼⚠️ Wiadomo jednak, jak to wygląda w miejscach, gdzie leje się piwo, a część ludzi po prostu nie zna umiaru, a obsługa ma wtedy pełne ręce roboty przy barze.
Mimo tego drobnego minusa naprawdę warto tu zajść, chociażby po to, żeby spróbować lokalnego piwa „pierwszego nalewaka” 🍻👌
Jedzenie jak zawsze bardzo dobre. Nie nastawiałem się na Tatara z bawety ale okazał się bardzo bardzo dobry. Hot dogi zawitały do nowej karty ten z marynowanym fenkułem ciekawy :) ogólnie bardzo fajne smaki tylko trochę zimne trafiły na stół i szybko bułki nasiąkły sosami to taki mały minus. Tatar 5/5 , hotdogi 4/5 ale na koniec zamówiliśmy boczniaki na serku (chyba rocotta) z oliwą truflową nooo to nie zagrało cytrusowo truflowo nie moje smaki.
Chcieliśmy przekąskę do piwa i nasz wybór padł na panierowane boczniaki na truflowej ricotcie ktore były bardzo ciekawą opcją. Naprawdę nam mega smakowały, ale kochamy trufle wiec możemy być nieobiektywni🤩 wg nas 5/5.Krokiety serowe przecietne, wg Nas 3/5.Wiecej panierki niż sera. Smak bardzo delikatny. Ratuje je intensywny w smaku sos. Obsługa bardzo miła i pomocna.
22 sierpnia w sobotę zamówiliśmy stolik na 8 osób i siedzieliśmy dość długo gdy nagle po paru godzinach kelnerka o imieniu Natalia stwierdziła że nie sprzeda mi piwa bez podania przyczyny. Spytałem czy ją obraziłem, czy się zataczam, bełkocze? Powiedziała że nie ale nie podała przyczyny. Kierownik sali powiedział że to kelnerka ocenia sytuację, nie ma odwołania co jest żałosnym podejściem do klienta. Znajomi byli zdziwieni. Powiedziałem im że wytrzymam bez piwa bo są ważniejsze rzeczy niż ich piwo. Niestety po 15 minutach ta sama kelnerka odmówiła sprzedaży także mojemu koledze. Na zewnątrz było sporo ludzi którzy chcieli wejść. My najwidoczniej blokowaliśmy stolik, nie zamawialiśmy już zbyt dużo więc postanowiono się nas zbyć. Więc jak ktoś chce posiedzieć tu dłużej musi się liczyć z podobną sytuacją.
P.s jedzenie było okropne. Piróg z czarnej soczewicy okazał się łyżką soczewicy z rybą i przyprawami ułożona w mały prostokąt polany ohydnym sosem(wrzucam zdjęcie). Kucharz najwidoczniej nigdy na oczy piroga nie widział.
Selekcja piw,super pomysł na wyprobiwanie różnych smaków, bogata oferta win z polskich winnic. Uprzejma i kompetentna obsługa. Bardzo dobry cebularz i tatar. Z menu sezonowego rolada z perliczki na kukurydzianym puree z fioletowa marchwią i sosem z porzeczek. Puree mogłoby być bardziej intensywne w smaku, sos z porzeczek świetny, perliczka miękka ale zdecydowanie warto pomyśleć nad tym, by obsmażyć skórę zamiast podawać ja gotowana. Podbiłoby to smak. Ogólnie duży pozytyw.
Byłyśmy w części restauracyjnej (ze stolikami) i na prawdę było super. Wszystko zasługuje na 5 gwiazdek. Super serwis, fajna atmosfera lokalu i pyszne jedzenie. Mam nadzieję że kiedyś tu wrócimy.
Bardzo ładne miejsce, więcej niż 1 sala bankietowa. Cudna sala z długim, owalnym barem i ogródek. Jedzenie było dobrej jakości, jednak doszło do kilku pomyłek odnoście specjalnych diet. Sympatyczna młoda ekipa.
Duży wybór lokalnych piw. Smaczne przekąski.
Fajne miejsce na imprezy.
To była moja pierwsza wizyta w Perłowej i mam mieszane odczucia.
• Smak: Jedzenie i picie to absolutna czołówka. Cebularz to majstersztyk – zdecydowanie najlepszy, jaki jadłem w Lublinie! Piwo również bardzo dobre, tutaj nie ma się do czego przyczepić.
• Wystrój: Przed przyjściem sprawdzałem opinie i zdjęcia – ten lustrzany sufit i eleganckie dekoracje robiły niesamowite wrażenie. Niestety na miejscu okazało się, że to już przeszłość. Teraz ściany są obdrapane, widać tynk i cegły. Rozumiem, że to nowy zamysł i taki "surowy" design, ale kompletnie mi to nie odpowiada. Spodziewałem się klimatu "premium", a zastałem wystrój, który wygląda jak niedokończony remont.
Bardzo klimatyczne miejsce, pyszna kawa oraz desery, obsługa bardzo sympatyczna. Szczególne pozdrowienia dla wysokiego szatyna za miłą atmosferę i profesjonalne podejście.😉
Super miejsce jak chodzi o wnętrze i klimat, nas obsługiwał przemiły i bardzo zaangażowany kelner. Samo jedzenie niestety przeciętne.
Wielokrotnie odwiedziłem Perłową na przestrzeni ostatnich lat - to obowiązkowe miejsce do odwiedzenia na gastronomicznej mapie Lublina. Za każdym razem dostaję inne, starannie dopracowane i pomysłowe menu - oferujące znacznie więcej niż wszędzie dostępne przekąski do piwa. Perłowa oferuje wyszukane dania - zarówno przystawki, jak i dania główne, często dostosowane sezonowo. Do tego bogata oferta piwa - w tym również piwa produkowanego w Perle i Zwierzyńcu, które niekoniecznie trafia do szerokiej dystrybucji butelkowej w sklepach - gratka dla smakoszy i beergeeków.
W tym roku nowością jest przepiękna i klimatyczna wielka sala ze stolikami - wygląda zjawiskowo :D
Zdecydowanie polecam!
Kulinarna perełka 🔝 Przepyszne, często nieoczywiste połączenia smaków. Absolutnie nie ma do czego się przyczepić 🙌
Wróciliśmy do Lublina po trzech latach. Pijalnia piwa Perła jest obowiązkowym punktem na mapie Lublina do odwiedzenia. Co do piwa się nie wypowiadam bo są mądrzejsi w tym temacie ale jedzenie jest sztos. Zamówiliśmy tatara na przystawkę - to jest odlot, ta śliwka w środku, gorczyca i to mięso! Na główne danie wzięliśmy kopytka z grzybami i hotdogi. Polecam hotdogi szczególnie, dwie różne kompozycje, jedna ostrzejsza, druga bardziej kwaśna. Będziemy następnym razem i na pewno zajrzymy.
Najczęstsze pytania
Jakie są godziny otwarcia Perłowa?
Wtorek: 14:00–22:00; Środa: 14:00–22:00; Czwartek: 14:00–22:00; Piątek: 14:00–00:00; Sobota: 12:00–00:00; Niedziela: 12:00–22:00. Dni wolne: Poniedziałek.
Gdzie znajduje się Perłowa?
Adres: Bernardyńska, 15a, Śródmieście, Lublin.
Jak skontaktować się z Perłowa?
Telefon: +48817101205. Strona: perlowapijalniapiwa.pl.
Jaka jest ocena Perłowa?
4.7 na 5 na podstawie 3930 opinii użytkowników Google.
Jakie metody płatności akceptuje Perłowa?
Karty kredytowe, Karty debetowe, Płatność NFC.
Czy Perłowa jest dostępny dla osób na wózkach?
Tak: dostępne wejście, dostępne miejsca, dostępna toaleta.
Jaki jest poziom cenowy Perłowa?
Poziom cenowy wg Google: moderate.