O firmie
Open-air museum recreating an 8th–10th-century settlement, with a small display of relics.
Ocena
Opinie
Grodzisko w Sopocie to jedno z tych miejsc, do których raczej nie trafia się przypadkiem. Leży trochę poza głównym turystycznym nurtem miasta — nie jest „po drodze” między dworcem Sopot Kamienny Potok a Monciakiem. Trzeba świadomie skręcić w jego stronę.
I moim zdaniem warto.
To niewielki skansen archeologiczny, więc nie należy oczekiwać atrakcji na pół dnia ani wielkiej multimedialnej ekspozycji. Jego siła jest zupełnie gdzie indziej: można wejść pomiędzy rekonstrukcje drewnianych chat, bramy i palisady i zobaczyć Sopot w wersji kompletnie odmiennej od tej znanej z pocztówek.
Miejsce rekonstruuje rzeczywistość wczesnośredniowiecznego grodu funkcjonującego tu w IX–X wieku. Co ważne, nie jest to przypadkowa „wioska historyczna” ustawiona dla turystów, lecz skansen powstały przy autentycznym stanowisku archeologicznym. Pierwsze badania prowadzono tutaj już w 1885 roku, a późniejsze wykopaliska pozwoliły odtworzyć m.in. przebieg umocnień i elementy codziennego życia mieszkańców.
Bardzo dobrze wypada właśnie ta codzienność: ceramika, tkactwo, narzędzia, rybołówstwo, handel czy uzbrojenie. Dzięki temu historia przestaje być zestawem dat, a zaczyna przypominać życie zwykłych ludzi. Sympatycznym pomysłem są też tablice, na których pojawia się grodowy kot Józek — trochę archeolog, trochę gospodarz i zapewne jedyny pracownik, który uważa całe stanowisko za swoją własność.
Czy są minusy? Tak. Grodzisko jest kameralne i samo w sobie może być zbyt małym celem całej wyprawy dla kogoś, kto nie interesuje się historią. Lokalizacja także nie pomaga — wokół nie ma skupiska atrakcji porównywalnego z centrum Sopotu.
Ale można spojrzeć na to inaczej. Warto potraktować Grodzisko jako punkt spaceru po mniej oczywistym Sopocie: połączyć je z parkiem przy Goyki, Parkiem Północnym, zejściem nad morze albo dalszym spacerem w stronę Kamiennego Potoku. Wtedy wyprawa nabiera sensu nie tylko historycznego, ale również spacerowego.
I chyba właśnie tak najlepiej je odwiedzać: bez pośpiechu, trochę z dala od tłumów i najbardziej oczywistych sopockich atrakcji.
Bo zanim Sopot stał się kurortem, był tu gród. I ta mniej znana historia miasta zdecydowanie zasługuje na krótki spacer poza utartym szlakiem.
Grodzisko znajduje się nieco na uboczu. Składa się ze zrekonstruowanego grodu na niewielkim wzgórzu, w miejscu autentycznych zabudowań. Jest to kilka chat ze skromnym wyposażeniem oraz zagroda z kozami, wszystko otoczone palisadą. Zwiedzanie jest krótkie i raczej niezbyt atrakcyjne dla dzieci (może oprócz kóz), ale ciekawie jest zobaczyć jak wyglądał Sopot w VIII wieku. Na wzgórze prowadzą dwie nieutwardzone drogi. Jeśli ktoś woli mniej stromą, to polecam po wejściu przez budynek skręcić w prawo. Warto sprawdzić, kiedy organizowane są dodatkowe wydarzenia, np. pokazy dawnych rzemiosł, warsztaty z prehistoryczną bronią, które mogą uatrakcyjnić wizytę. Obok znajduje się muzeum archeologiczne w nowoczesnym budynku, można w nim obejrzeć dwie wystawy. Poniedziałek jest dniem darmowego wstępu.
Bardzo fajne miejsce w spokojnej dzielnicy .W środku były dwie ciekawe wystawy ,na zewnątrz grodzisko na wzgórzu otoczone lasem .Polecam zwiedzić .
Dziękujemy!
Sopot zwykle kojarzony jest z deptakiem, molem, i lansem wszelkiej maści pajacyków. Tymczasem niespodzianka. Jest tutaj także grodzisko, które warto zobaczyć. Bilety po 15 złotych a na kartę mieszkańca Gdańska wejście bezpłatne. Fajny klimat, coś dla dzieci i dorosłych. Zresztą sprawdźcie sami.
Wyjątkowe miejsce na spacer i odpoczynek od tłumu. Pięknie położone wśród zieleni, z ciekawą historią i świetnym klimatem. Największą atrakcją były dla nas kozy — przesympatyczne, spokojne i bardzo przyjazne. Można je poobserwować z bliska, co daje dużo radości i tworzy fajną atmosferę. Idealne miejsce na rodzinny spacer, chwilę relaksu i kontakt z naturą.
Fajne miejsce. Warto choć raz odwiedzić, pokazać ciekawostki dzieciom. Krótkie zwiedzanie. Uwaga na parkowanie. Daleko szukać wolnych miejsc parkingowych
Pani w kasie przemiła ogólnie super z jednym wyjątkiem ,wracając chciałam przejść dróżką na której nic nie pisało że nie można nią przejść zwykła dróżka ale najwidoczniej,przerwałam Panu zabawę z dziećmi przy rzucaniu strzałami i osłchym głosem stwierdził że tędy się nie chodzi więc moje pytanie dlaczego nie ma żadnej tabliczki że przejście jest zabronione
Samo miejsce super na spacery i naukę. Dwie gwiazdki wyłącznie za podejście Pani w kasie. Generalnie nie da się do Was dodzwonić ,bo nikt nie odbiera telefonu. Wielki bałagan po przyjściu. Są wakacje i przewija się tu mnóstwo dzieci ,a Pani z obsługi siedzi tu za kare ,podnosi głos i w bardzo nie sympatyczny sposób podchodzi do opiekunów i dzieci. W tak fajnym miejscu powinien ktoś zapraszać uśmiechem ,a nie opryskliwa mina.
Wizyta w Grodzisko w Sopocie pozostawiła bardzo słabe wrażenie – i to nie dlatego, że miejsce nie ma potencjału, tylko dlatego, jak jest prowadzone.
Wystaw jest mało, a to, co jest, sprawia wrażenie raczej symbolicznego „odhaczenia tematu” niż realnej próby pokazania czegokolwiek w ciekawy sposób. Całość można obejść szybko i bez większego zaangażowania – głównie dlatego, że… nie ma się w co zaangażować. Brak interakcji to nie tyle niedopatrzenie, co chyba świadomy wybór.
Byliśmy dodatkowo w czasie, gdy według zapowiedzi miały odbywać się wydarzenia specjalne. W praktyce wyglądało to tak, jakby plan istniał wyłącznie na kartce – i na niej pozostawał. Na miejscu nic nie wskazywało, żeby cokolwiek faktycznie odbywało się zgodnie z rozpisanym harmonogramem.
Najbardziej uderzające jest jednak zachowanie obsługi. Pracowników jest sporo, ale zamiast zainteresowania odwiedzającymi widać głównie dobrą zabawę we własnym gronie. Trudno oprzeć się wrażeniu, że to właśnie oni spędzają tam najlepszy czas – na pewno lepszy niż osoby, które za wejście płacą. Wygląda to tak, jakby ich głównym zajęciem było bycie razem, a nie praca z odwiedzającymi. Atmosfera wręcz zniechęca do zadawania pytań czy jakiejkolwiek interakcji.
W efekcie obecność obsługi nie tyle poprawia doświadczenie, co wręcz uwypukla jego słabości – zamiast żywego miejsca mamy coś, co sprawia wrażenie, jakby próbowało udawać działalność, która realnie się nie odbywa.
Paradoksalnie najbardziej „kontaktowe” elementy całego miejsca to… kozy i kot-rezydent. I to one robią najlepsze wrażenie – co mówi samo za siebie.
Naprawdę trudno uzasadnić pobieranie opłat za doświadczenie, które jest tak ubogie i jednocześnie tak wyraźnie pozbawione chęci zaangażowania odwiedzającego. Trochę wstyd.
Bardzo polecam odwiedzić. We wtorek wejście jest za darmo. Muzeum organizuje różne wydarzenia tematyczne.
Samo Grodzisko, jak i jego wystawy raczej skromne. Te interaktywne w znacznym stopniu niedziałające, niekoniecznie do polecenia. Natomiast w połączeniu z oferowanymi wydarzeniami miejsce zupełnie zmieniają swoje oblicze. Do Grodziska ściągnęły nas sobotnie zajęcia z Tai Chi, a po ich zakończeniu mieliśmy jeszcze przyjemność skorzystać z przeciekawych opowieści o historii Grodziska, o prehistorycznych narzędziach i broni, a nawet nabyć kompetencje w ich użyciu. To doświadczenie było wspaniałą przygodą! Kontakt z żywym człowiekiem - pasjonatem, rozmowa, słuchanie historii, możliwość operowania kijem rzutowym i włócznią - dla takich chwil warto odwiedzić Grodzisko! Dziękujemy 💖Wspaniale są również zwierzęta - kot i kozy. PS: Proszę zaopiekować czarno-białą kózkę - ma dużą ranę przy prawnym uchu, którą wydrapuje o ogrodzenie 🥺
Dziękujemy!
PS. Nasze kozy są pod stałą opieką weterynaryjną. Już w momencie Pani wizyty kózka była zaopiekowana i przyjmowała lekarstwo. Niestety tego typu rany u kóz goją się miesiącami. Weterynarz mówi, że potrzeba cierpliwości i systematycznego podawania środków do stosowania miejscowego. Pozdrawiamy serdecznie i dziękujemy za troskę o nasze zwierzęta.
Odwiedziliśmy z córką, obojgu się nam podobało. Ładne, kameralne miejsce. Widać, że osoby tam pracujące są mocno zaangażowane w ten projekt, mimo relatywnie małej skali. Przemiła obsługa. I Gru. ;)
Super miejsce w Sopocie. Dawka wiedzy o codziennym życiu dawnych Słowian przedstawiona w ciekawy sposób, połączona z możliwością zobaczenia wnętrza zrekonstruowanych chat, pracy kowala wytwarzającego różne przedmioty. Można też spróbować swoich możliwości w grach z dawnych czasów - nietypowe nazwy niektórych z nich - ale bardzo ciekawe. Dla każdego i małego i dużego odwiedzającego - coś ciekawego. A przy tym cały fantastyczny klimat tego miejsca tworzy wspaniały zespół młodych i utalentowanych ludzi, którzy w strojach z dawnych czasów potrafią przenieść nas choć na chwilę w bardzo odległe czasy. Serdeczne dziękuję za miły pobyt i polecam to miejsce.
Dziękujemy!
Super miejsce. Można się wiele dowiedzieć ciekawostek.
świetne miejsce, na początku myślałem że spędzę tam max. pół godziny może godzine, a spędziłem z ponad 2, z czego półtorej u kowala, dużo się dowiedziałem o zawodzie, pan potrafił zainteresować i dzieci w wieku przypuszczam podstawowkowym, i mnie w wieku licealnym, a nawet moja mama z chęcią słuchała, nigdzie indziej nie spędziłem tak miło i dobrze czasu jak tam, zdecydowanie edukacja podana w przystępnej wersji, bardzo polecam każdemu podczas pobytu w sopocie odwiedzić to miejsce 😋 z pewnością tam jeszcze wrócę ;3
Dziękujemy serdecznie! :-)
Najczęstsze pytania
Jakie są godziny otwarcia Grodzisko w Sopocie - oddział Muzeum Archeologicznego w Gdańsku?
Wtorek: 09:00–17:00; Środa: 09:00–17:00; Czwartek: 09:00–17:00; Piątek: 09:00–17:00; Sobota: 09:00–17:00; Niedziela: 09:00–17:00. Dni wolne: Poniedziałek.
Gdzie znajduje się Grodzisko w Sopocie - oddział Muzeum Archeologicznego w Gdańsku?
Adres: Jana Jerzego Haffnera, 63, Dolny Sopot, Gdynia.
Jak skontaktować się z Grodzisko w Sopocie - oddział Muzeum Archeologicznego w Gdańsku?
Telefon: +48583406600. Strona: archeologia.pl.
Jaka jest ocena Grodzisko w Sopocie - oddział Muzeum Archeologicznego w Gdańsku?
4.4 na 5 na podstawie 1395 opinii użytkowników Google.
Czy Grodzisko w Sopocie - oddział Muzeum Archeologicznego w Gdańsku jest dostępny dla osób na wózkach?
Tak: dostępny parking, dostępne wejście, dostępna toaleta.